landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
landkiting.pl landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowychlandkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
Murphy w Turcji - wulkan Erciyes
Wpisany przez Administrator   

Do niedawna nie wiedziałem, że w Turcii istnieje snowkite…w sumie nic nie wiedziałem o Turcji. Jednak miało się to niedługo zmienić dzięki zaproszeniu  Chasta family i Pascala na pokazy snowkitingu.

Pierwszy dzień - rano okazuje się, że pada śnieg a widoczności ogranicza wszechobecna mgła. Nie przeszkodziło nam to jednak w spróbowaniu tureckiego śnieg i wiatru. Po godzince delikatnego freeride'u udaliśmy się na pyszny obiadek i drzemkę po długiej trasie jaką mieliśmy za sobą. Tego dnia już nie udało nam się wskoczyć na deskę więc skoczyliśmy do baru na drinka.


Drugi dzień  - rankiem powitała nas znana już mgła jednak co jakiś czas dało naszym oczom ukazywał się wulkan. Postanowiłem zjeść spokojnie śniadanie i poczekać na rozwój wydarzeń. Po śniadaniu spotykam Chaste który jak się okazuje był już na wulkanicznym spocie czego dowodem są zdjęcia chłopaków śmigających w pełnym słońcu. Od hotelu windujemy się na górę w takiej mgle, że nie widać latawca, po 20 min. kończy się "mleko" i naszym oczom ukazuje się mistyczny spot w samym centrum wulkanu. Na spocie powitał nas orzeł który szybował między naszymi latawcami w pobliżu krawędzi wulkanu…wyglądał na mocno zainteresowanego Ozone'kami. Po sesji zdjęciowej na wulkanie zjechaliśmy w dół  na obiad.
Druga sesja tego dnia odbyła się naprzeciw głównego krateru gdzie jest dużo miejsca dla wszystkich: od początkujących po pro'sów, każdy może znaleźć tam kawałek śniegu dla siebie od płaskiego po naturalne kicker'y.


Trzeci dzień przebiegł szyldem frrestyle'u i pokazów pod hotelem, świetnie uzupełnialiśmy się z Chasta który prezentował oldschoool ja natomiast newschool - taka mieszanka gwarantowała świetny pokaz dla gapiów. Uzupełnieniem była turecka herbata i kebab a wszystko okraszone tureckim hip-hop'em. Ponieważ kierunek wiatru uniemożliwiał jazdę w środku wulkanu pośmigaliśmy z tureckimi rider'ami dając pokaz mistrzowskiego snowkitemaster freeride.


Uważam, że był to jeden z najpiękniejszych wyjazdów snowkite'ingowych w moim życiu. Mam nadzieję, że jeszcze wrócę pojeździć z lisami i orłami na tureckim wulkanie.

Dziękuję Murat „Turkisz Ozone“ za super urodziny!

 

 
landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
  mph
  Bft
  km/h
  knt
  m/s