Nowy na forum. Przywitaj się.

Ogólne rozważania o landkitingowych sprawach. Tu nie pytamy o sprzęt
Awatar użytkownika
s!wy
Kiter
Posty: 778
Rejestracja: środa, 12 września 2007, 23:16
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Bełchatów
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: s!wy » środa, 23 kwietnia 2008, 00:01

no to zacznę hehe
ELO
jestem z Bełchatowa zbawiam sie puszczaniem latawców od września.
z niektórymi widziałem sie w chrcynnie ale i tak wątpie co by mnie pamiętali.
Pozdro i do zobaczyska niebawem :)
FlYsUrFeR SPEED 3
Maszynka do latania.

Awatar użytkownika
Bio
Kiter
Posty: 317
Rejestracja: wtorek, 7 sierpnia 2007, 21:03
Lokalizacja: Połaniec
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: Bio » środa, 23 kwietnia 2008, 00:04

no ladnie ...siedze "tu" juz jakis czas ..a w soomie to tez sie nie przedstawilem :P ...pozwole sobie naprawic ten blad :oops: :idea: ..i moze tym samym dodac odwagi innym :idea: ;)

Czesc! jestem Mateusz , mieszkam w Połańcu (Świetokrzyskie, polska stolica hardcoru, wylegarnia talentow :P ) Obecnie jestem oblatywaczem 5-ecio metrowej Haki firmy OZONE , latawke posiadam od ubieglorocznych wakacji i wydaje mi sie ze cos nie cos juz wiem na temat lankitingu...

Witam wszytskich i pozdrawiam :mrgreen: :ok:



.

...jak widzicie chlopcy i dziewczete...nie to nie boli ;)

Awatar użytkownika
Merson
Początkujący kiter
Posty: 65
Rejestracja: czwartek, 17 kwietnia 2008, 02:03
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Kielce/ Londyn
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: Merson » środa, 23 kwietnia 2008, 02:47

W takim razie, jako- wydaje mi sie- jeden z najmlodszych ( nie wiekeim jednak :( ) forumowiczow, powiem kilka slow o sobie.

Mam na imie Lukasz i pochodze z Kielc. Od 2,5 roku mieszkam i pracuje w Londynie.
Nie posiadam jeszcze zadnego latawca, jednak zmieni sie to juz niebawem ( paczak w drodze) :jive: , liczy sie tez jednak zajawka, a tego mi nie barkuje.
Ostatnio kumpel, z ktorym mieszkam, powiedzial ze chyba mnie popi......, bo nic nnego nie robie tylko czytam i ogladam, roznego rodzaju informacje na temat kitingu. Od kad pamietam, zawsze mialem pociag do niekonwencjonalnych sposobow aktywnego wypoczynku. Zaczelo sie niewinnie od freesbe, nastepnie moj ukochany urbanogolf, a teraz kiting, ktorym notabene zarazilem sie po obejrzeniu filmikow chlopakow z Polanca :ok:. Nie mialem okazji jeszce nikogo z was ( prawie nikogo, bo jak sie okazalo ze Slirem znamy sie juz troche czasu), pozanc osobiscie, co mam jednak nadzieje bedzie sie stopniowo zmieniac.

Pozdrawiam

uff poszlo lepiej niz sie spodziewalem ;)
Ostatnio zmieniony środa, 23 kwietnia 2008, 02:50 przez Merson, łącznie zmieniany 2 razy.

angus79
Pierwsze loty
Posty: 5
Rejestracja: sobota, 22 marca 2008, 12:21
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Łańcut / Irlandia
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: angus79 » środa, 23 kwietnia 2008, 06:06

ja chyba tez powinienem
piotrek lat 29 zonaty narazie nie mam dzieci ale ostro nad tym pracuje :toothy:
obecnie niestety pracuje za granica ale juz wkrotce wracam mam nadzieje ze poznam Was osobiscie przy okazji jakiegos zlotu
swiat latawcow interesuje mnie od kilku miesiacy mam nadzieje ze ta pasja nie skonczy sie tak szybko jak sie zaczela,
moze narazie wystarczy

Awatar użytkownika
wiesiek
Kiter
Posty: 164
Rejestracja: poniedziałek, 25 czerwca 2007, 20:18
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: bielsko biała
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: wiesiek » środa, 23 kwietnia 2008, 13:59

Super pomysł, aby coś niecoś o sobie się dowiedzieć
Wszystkie moje dane są w ramce autor wiec nie będę ich powielał.
Pracuje patrz awatar.
Skąd pomysł na keita? Jeżdżę na nartach, radzę sobie nieźle wiec pomyślałem o czymś innym i z kolegą wpadliśmy na pomysł pod hasłem snowkiting. Zacząłem się rozglądać po necie znalazłem wasze forum tam poznałem Enozo i tak się rozpoczęła moja przygoda z ozonem, aż ten sport jest rozwojowy, a zima w Polsce w tym roku była kiepska wiec kupiłem sobie paradoxa i teraz śmigam tzn. staram się wykorzystywać ten sprzęt. Moja pierwsza miejscówka to około 4500km na południowy-wschód od Polski nie polecam ze względu na wysokie ryzyko, jakie niesie spotkanie z nie do końca przyjazną ludnością a także innymi niebezpiecznymi zabawkami zakopanymi w ziemi :twisted: . Gdyby nie te i inne utrudnienia to super miejscówka ze względu na małe zurbanizowanie terenu.
Myślę ze kolegi rangre oraz mój access były pierwszymi i jedynymi latawcami na tej ziemi :lol: .
W chwili obecnej za pomocą forum spotykamy się na bielskim lotnisku w weekendy i nie tylko chętnych zapraszam na wspólne loty. :ok:
speed 3 12m
PARADOX
buggy JFB

Awatar użytkownika
Magda
Pierwsze loty
Posty: 4
Rejestracja: środa, 23 kwietnia 2008, 00:20
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Kielce/Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: Magda » czwartek, 24 kwietnia 2008, 12:44

Korzystając z okazji chciałabym się oficjalnie przywitać mimo, iż część szanownego grona landkitingowego miałam przyjemność poznać podczas przeróżnych zlotów i imprez ;)

Pochodzę z Kielc, mieszkam w Warszawie a pierwszy kontakt z latawcem miałam ok 3 lat temu, gdy Enozo wypatrzył w Anglii sklep z kitami. W zeszłym roku podjęłam próbę opanowania latawca z deską na śniegu i wodzie a ponieważ zawsze lubiłam wysokość, zamierzam podszkolić się i poczuć prawdziwe loty w przestworzach :twisted:
Tymczasem mój niewielki wkład w landkiting ogranicza się do amatorskiego uwieczniania wyczynów uczestników zlotów 8) .
Mam nadzieję, że będę miała okazję poznać resztę kite-fanów przy okazji kolejnych imprez.

pozdrawiam
Magda

Awatar użytkownika
Kicek
Ogarnięty kiter
Posty: 1033
Rejestracja: wtorek, 3 października 2006, 20:57
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Strzyżów -> Podkarpacie
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: Kicek » czwartek, 24 kwietnia 2008, 13:09

Magda pisze:Tymczasem mój niewielki wkład w landkiting ogranicza się do amatorskiego uwieczniania wyczynów uczestników zlotów 8) .


TA! "Amatorskiego"! Toż to czysty profesjonalizm!!! Nie badz taka skromna ;)

Magda pisze:Mam nadzieję, że będę miała okazję poznać resztę kite-fanów przy okazji kolejnych imprez.

pozdrawiam
Magda


Napewno wszyscy również maja taka nadzieje...:)


No to ja tez sie przedstawie mimo, iż jest tu prawie od poczatku :D

Mam na imie (napewno nie zgadlibyscie:P) Michał! Jestem ze Strzyżowa na podkarpaciu. Oprócz zdrowia, mojej dziewczyny, rodziny i przyjaciół kiting jest dla mnie wszystkim. Bawie sie szmatkami od dziecka. Jednak dopiero jakies 2 lata tamu zakupilem pierwszego powerkite'a od Nosensa (NASA 6m) no i sie zaczelo...

:jive: :jive: :jive:

dalton
Pierwsze loty
Posty: 1
Rejestracja: czwartek, 20 marca 2008, 01:06
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: bytom

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: dalton » czwartek, 24 kwietnia 2008, 21:40

Wita Was Dalton ... jestem z Bytomia- (SLASK) interesuje sie latawkami od dwoch lat , zreszta juz po pierwszych probach na helu ....ale wlasnie dzisiaj dowiezli mi scruba paradox-a i sprobuje tez land .. :doh: ... mam taki zamiar bynajmniej heh.. a tak przy okazji jak ktos jest z okolic i bywa na muchowcu lub innym aeroklubie , i ma zamiar sie tam wybrac w najlblizszym czasie to prosze o kontakt , wybierzemy sie razem :ok: w jednosci sila ;)

.:AcN:.
Kiter
Posty: 832
Rejestracja: piątek, 14 grudnia 2007, 18:12
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Rybnik/krk
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: .:AcN:. » czwartek, 24 kwietnia 2008, 22:39

Jest ekipa na slasku-kilka osob.

A tak btw.

TO nazywam sie Maciek i jestem z Rybnika(jak w klubie AA):D. Kituje od wrzesnia 2007. Wczesniej zeglowalem wyczynowo na laserze. Kita moglem ogladac dosyc czesto na zatoce gdzie mialem zgrupowania i tak sie wkrecilem, potem poszukalem czegos na slaskie realia, kupilem pansha cos tam posmigalem, a potem przyszla kolej na phantoma i deske. I tak oto poznalem grupke fajnych osob z Slaska ktorzy tez sie w to bawia i jest calkiem przyjemnie:P

Pozdro
Ostatnio zmieniony czwartek, 24 kwietnia 2008, 22:42 przez .:AcN:., łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
fudzi
Początkujący kiter
Posty: 30
Rejestracja: niedziela, 23 marca 2008, 22:20
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: potulice
Kontaktowanie:

Witam

Postautor: fudzi » piątek, 25 kwietnia 2008, 01:22

Na imie mam Jordan.
Jestem z wioski w kuj-pom, pod Bygoszcza.
Mieszkam aktualnie na wyspach. Mam tutaj psa i to przez niego wszystko:
Nasikal na plazy na cos, poszedlem przeprosic, a to latawiec byl.
No i rozmowa bleble i sie zaiteresowalem i ciach.
Jezeli nie tego lata, to niebawem tak czy inaczej sie spotkamy, z czescia przynajmniej forumowiczow. Pozdrawiam serdecznie.
Wysokich lotow.
Ostatnio zmieniony piątek, 25 kwietnia 2008, 01:26 przez fudzi, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sq5lc
Początkujący kiter
Posty: 20
Rejestracja: poniedziałek, 19 marca 2007, 22:08
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: sq5lc » piątek, 25 kwietnia 2008, 01:48

Jak wszyscy to i ja się przedstawię. Na imię mam Piotr. Pochodzę z Siedlec, często jestem w Mińsku Mazowieckim i studiuję w wawce na wacie. Kajtem zainteresowałem się prawie dwa lata temu. W tv zobaczyłem latawce i tak się zaczęło. Ostatnio nie mam zbyt wiele czasu, ale jak trochę wieje i jestem wolny to latam na siedleckich błoniach. W wakacje można mnie złapać na mazurach w okolicach Pisza (lotnisko w Rostkach).
Poza kajtem zajmuję się, elektroniką, krótkofalarstwem i zarabianiem na nowe latawce.
Pozdrawiam Piotr

Awatar użytkownika
mackuu
Kiter
Posty: 220
Rejestracja: środa, 25 lipca 2007, 15:12
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Warszawa

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: mackuu » poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 00:15

Ja też się chętnie przywitam ze wszystkimi :) Mam na imię Maciek, jestem z warszawy. Moja przygoda z kitem zaczęła się od drażniącego mnie faktu że na snowboardzie można jeździć tylko w górach... Widziałem kiedyś w telewizji kolesi na wodzie i pomyślałem sobie że dałoby radę na snowboardzie... No i okazało się że jest snowkiting i landkiting. Dostałem na gwiazdkę latawiec i po pierwszym lataniu wszystko się zmieniło... Okazało się że problemem nie jest to gdzie można jeździć na snowboardzie ale gdzie można puszczać latawiec, nie tylko w zimie... i stąd zainteresowanie moutainboardem i landkitingiem. Po jakimś czasie trafiłem na to forum i muszę powiedzieć, że jest moją ulubioną rozrywką w pracy :toothy: ( na szczęście mój dział kontroluje logi...)

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 28 kwietnia 2008, 12:17 przez mackuu, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kaze
Kiter
Posty: 169
Rejestracja: sobota, 3 maja 2008, 14:35
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Miastko
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: Kaze » sobota, 3 maja 2008, 16:55

Dzieeeń doobry

Nazywam się Grzesio i opowiem wam bajkę.

Dawno dawno temu, w jednym z wielu mieszkań 3 piętrowego bloku, pewien chłopiec siedział przed telewizorem i oglądał Euro sport. Widział tam ludzi biegających za piłką raz w prawą stronę raz w lewą. Widział tam samochodziki jeżdżące w kółko po ulicy. Ale gdy zobaczył panów jeżdżących na deskach po morzu, którzy byli przywiązani do latających kocyków, powiedział do siebie:
- Heeeeheeeee ja też tak chce! Ja też.

I tak o to w umyśle młodego chłopca został zapisany obraz człowieka na deseczce, lecącego nad powierzchnią wody dzięki cudownemu kocykowi.
Chłopczyk niestety był jeszcze zbyt młody i nie był mógł sobie sprawić takiego latającego kocyka. Tak więc resztę czasu spędzał na chodzeniu do szkoły i zabawie z kolegami. Z begiem czasu poznawał nowych ludzi i nowe rzeczy i odkrył rolki do jazdy agresywnej.
Od tej pory spędzał całe dnie z kolegami przemierzając miasto na rolkach, skacząc i zjeżdżając po czym tylko się dało. Chłopczyk zapomniał już o latającym kocyku. Jednakże radość z jazdy na rolkach dobiegła końca, gdy jego koledzy przestali jeździć. chłopczyk nie lubił jeździć sam, gdyż nie miał z kim porozmawiać oraz pośmiać się z czyichś gleb i słuchać śmiechu innych kiedy to on gleby zaliczał. I tak po rolkach zostało miłe wspomnienie. Czas biegł dalej a chłopczyk chodził do szkoły i spotykał się z kolegami. Kiedy chłopczyk już przestał być chłopczykiem, nadszedł ten nieszczęsny czas aby zacząć szukać pracy. Gdy już znalazł pracę to pracował i inwestował w swoje hobby, którym stała się fotografia. Jednakże fotografia to nie sport a chłopak lubił spędzać czas aktywnie. Chłopak pływał kajakami po okolicznych rzekach lecz było to raczej relaksacyjnym oderwaniem się od codzienności bez większych emocji. Jako że również zainteresował się kulturą kraju wschodzącego słońca głównie w okresie feudalnym i co się z tym nierozłącznie wiąże również sztukami walk, zaczął trenować jedną z tych sztuk. Jednakże to nadal mu nie wystarczało. Pewnego dnia, kiedy to nasz bohater zastanawiał się jak wykorzystać wolny czas, którego niestety nie ma już tak wiele jak za dawnych lat, objawił mu się latający kocyk. Uradowany chłopak szybko rozpoczął poszukiwania informacji na temat latających kocyków, korzystając z genialnego wynalazku jakim jest internet. Znalazł tam informacje o zapomnianym kitesurfingu, lecz znalazł również coś o istnieniu czego nie miał pojęcia. Były to latawce pociągowe wykorzystywane z mountineboardami, rolkami, snowboardami i do skakania.Chlopak zaczął myśleć nad kupnem tego typu kitea, gdyż zapewne dają więcej radości niż zabawa latawcem akrobacyjnym Sublime, który również sprawiał radość podczas zabawy z przyjaciółmi. I tak oto szukając informacji w internecie nasz bohater trafił na Landkiting Portal i pomyślał: - O tu z pewnością dowiem się czegoś więcej.

Koniec bajki!

Pochodzę Miastka nieduże miasto woj. Pomorskie 60km od Słupska 50km od Koszalina.
Mam nadzieję, iż dowiem się tutaj więcej na temat latawców, oraz będę miał okazję poznać nowych ludzi, i również pobawić się wspólnie w przyszłości:)

Zainteresowałem się również paralotniarstwem i 19lipca tego roku wybywam na tygodniowe szkolenie podstawowe w Słowacji.

Czas zrealizować swoje marzenia i plany! Nie samą pracą człowiek żyje:)

Pozdrawiam!
Szybki jak wiatr
Spokojny jak las
Zachłanny jak ogień
Nieporuszony jak góra

Awatar użytkownika
koluch119
Początkujący kiter
Posty: 14
Rejestracja: wtorek, 4 marca 2008, 02:16
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Londyn
Kontaktowanie:

Re: Przywitaj się!! To nie boli!!

Postautor: koluch119 » środa, 7 maja 2008, 01:48

witam wszystkich forumowiczow. mam na imie bartek, pochodze z Suwalk, ale obecnie mieszkam w Londynie. latawcami zarazil mnie znajomy, ktory pokazal mi filmik na telefonie i troche o tym opowiedzial. zaczalem szukac wiecej informacji w internecie i tak trafilem na forum. w lipcu 2007 kupilem latawiec buster i zaczalem latanie. niestety nie posiadam jeszcze zadnego pojazdu i latam typowo rekreacyjnie. we wszystkie tajniki tego sportu staram sie wprowadzac mojego 4,5 letniego syna Filipa. Ostatnio mialem przyjemnosc poznac mersona i polatac jego latawka :). to chyba tyle.
pozdrawiam
Buster II 6.0 m2

Awatar użytkownika
kayzee
Początkujący kiter
Posty: 98
Rejestracja: czwartek, 8 maja 2008, 16:57
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: waw-bts-ptp-waw

Witam

Postautor: kayzee » czwartek, 8 maja 2008, 17:28

Czesc

Mama na imie Hubert i jestem..... (jeszcze nie to co myslicie ale jak tak dalej pojdzie :D )
z Wawy. Jako ze mam hopla z przekrecajka na punkcie wszytkiego co lata trafilem na kite'y. Zajawka jak to najczesciej bywa przyszla wraz z proba zabawy latawcem kumpla zakonczonej jazda po kretowiskach i pozostalosci po wypasie trzody kopytnej. Mimo sponiewierania zlapalem bakcyla i wlasnie stalem sie posiadaczem komorowki Pansh ace 5.
W najblizszym czasie bede sie uczyl poslugiwac ta wspanial maszyna. Ze swojej strony pozdawiam wszyskich zakreconych i uroczyscie obiecuje nie zabic sie przy nauce:)


Wróć do „Forum ogólne”