Uprawnienia na latawce i nie tylko???

O wszystkim i o niczym
Waclaw
Posty: 8
Rejestracja: niedziela, 25 listopada 2012, 20:13

Uprawnienia na latawce i nie tylko???

Postautor: Waclaw » środa, 5 grudnia 2012, 22:16

Witam
Nie wiem czy w dobrym dziale pisze najwyżej admin mnie "przeżuci"
Więc tak moje pytanie to tak jak w temacie ,jak również na forum wyczytałem o ubezpieczeniu OC i NW. Mógłby mi ktoś wyjaśnić o co z tym wszystkim biega bo nie bardzo kumam ?? Po co jakieś tam szkolenia ubezpieczenia itd. Jaki to ma konkretny cel i gdzie się ubezpieczyć dodatkowo w razie "W"?? Czy na śmiganie na buggy i na mountainbord trzeba mieć jakieś szkolenia i kursy?? Pytam bo nie chce pewnego pięknego dnia mile się zdziwić jak nie wpuszczą mnie na najbliższe lotnisko aeroklubu czy ktoś się doczepi do mnie na łące i zawoła jakiś tam papierek na latawiec.
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Marcin

Awatar użytkownika
mpp
Kiter
Posty: 239
Rejestracja: niedziela, 12 września 2010, 20:56
kite: FS Speed III 12,15 DLX
decha: Trampa, Flyboards Radical 4
Lokalizacja: Dublin

Re: Uprawnienia na latawce i nie tylko???

Postautor: mpp » środa, 5 grudnia 2012, 23:57

Do landkitingu nie potrzeba szkolen, nie spotkalem sie z zadnymi regulowaniami prawnymi i rzczej nikt nie powinien pytac o licencje czy cos takiego. Co do ubezpieczenia to w niektorych krajach jest wymagane i moze byc karane latanie bez OC i NW. Jest to sport niebezpieczny i warto sie ubezpieczyc, jak zrobisz przypadkowo komus krzywde i poda cie do sadu to mozesz miec niezle klopoty. Jezeli aeoroklub bedzie wymagal ubezpieczenia to nie wpuszcza ciebie, na teren lotniska bez niego
W kitesurfingu jest szkolenie IKO (International Kiteboarding Organization) wedlug mnie to wyzysk pieniedzy w tej formie w jakiej jest teraz. Naciagaja niezorientowanych ludzi na kase, w sumie to nie wiem po co to szkolenie jest ale bez takiego szkolenia nie wypozyczysz sprzetu na wakacjach.

Awatar użytkownika
Puziu
Posty: 200
Rejestracja: piątek, 26 października 2012, 21:32
kite: Manta 15m
buggy: Homemade
Tel.: 782 677 902
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Uprawnienia na latawce i nie tylko???

Postautor: Puziu » czwartek, 6 grudnia 2012, 00:06

A ma ktoś może jakieś namiary na tanie ubezpieczenie? Kiedyś ktoś pisał że ma ubezpieczenie na rok za kilkadziesiąt złotych, mi ostatnio agent przy okazji ubezpieczenia auta proponował na życie za 50zł miesięcznie :/

Awatar użytkownika
mpp
Kiter
Posty: 239
Rejestracja: niedziela, 12 września 2010, 20:56
kite: FS Speed III 12,15 DLX
decha: Trampa, Flyboards Radical 4
Lokalizacja: Dublin

Re: Uprawnienia na latawce i nie tylko???

Postautor: mpp » czwartek, 6 grudnia 2012, 00:13

jezeli masz polise na dom, zycie, czy auto warto zapytac ubezpieczyciela o dodatki. Nie moge sobie przypomniec, ale to bylo cos ze sportem 3 stopnia. Jak znajde to napisze

Awatar użytkownika
pawbuh
Kiter
Posty: 383
Rejestracja: wtorek, 10 stycznia 2012, 22:32
kite: best, kabrinia
decha: sudwa, splin
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: opole

Re: Uprawnienia na latawce i nie tylko???

Postautor: pawbuh » czwartek, 6 grudnia 2012, 00:19

mpp pisze:Do landkitingu nie potrzeba szkolen, nie spotkalem sie z zadnymi regulowaniami prawnymi i rzczej nikt nie powinien pytac o licencje czy cos takiego. Co do ubezpieczenia to w niektorych krajach jest wymagane i moze byc karane latanie bez OC i NW. Jest to sport niebezpieczny i warto sie ubezpieczyc, jak zrobisz przypadkowo komus krzywde i poda cie do sadu to mozesz miec niezle klopoty. Jezeli aeoroklub bedzie wymagal ubezpieczenia to nie wpuszcza ciebie, na teren lotniska bez niego
W kitesurfingu jest szkolenie IKO (International Kiteboarding Organization) wedlug mnie to wyzysk pieniedzy w tej formie w jakiej jest teraz. Naciagaja niezorientowanych ludzi na kase, w sumie to nie wiem po co to szkolenie jest ale bez takiego szkolenia nie wypozyczysz sprzetu na wakacjach.

To szkolenoe warto zrobic po to zeby poznac podstawy zachowania na wodzie(bodydragi, wracanie po deche pod wiatr, sytuacje awaryjne) no chyba ze masz kolegow ktorzy cie tego naucza.
jakos nie moge sobie wyobrazic jak ktos kto nie mial doczynienia z kajtem uczy sie sam np na glebokiej wodzie
takze moim zdaniem szkolenie na wode jak najbardziej przydatne. w przypadku ladu nie ma takiej potrzeby.
starczy godzina dwie z latawcem i smigasz na czym tam chcesz

Awatar użytkownika
mpp
Kiter
Posty: 239
Rejestracja: niedziela, 12 września 2010, 20:56
kite: FS Speed III 12,15 DLX
decha: Trampa, Flyboards Radical 4
Lokalizacja: Dublin

Re: Uprawnienia na latawce i nie tylko???

Postautor: mpp » czwartek, 6 grudnia 2012, 00:33

Wiem po co sa szkolenie i niektorym sa potrzebne. Napisalem ze niepodoba mi sie forma w jakiej jest teraz. Za cene pierwszego kursu mozna kupic 3,5m kita i samemu dochodzic jak tym sie lata a bodydrag czy wracanie po deske to zadna filozofia jak opanujesz kite. A w szkulkach pchaja ciebie do wody po 3h, gdzie dalej nie wiesz jak sie lata.

Awatar użytkownika
Darek P
Kiter
Posty: 169
Rejestracja: niedziela, 18 września 2011, 17:12
kite: fs Psycho IV 12m
Tel.: 781453403
Lokalizacja: Kielce mniej więcej
Kontaktowanie:

Re: Uprawnienia na latawce i nie tylko???

Postautor: Darek P » czwartek, 6 grudnia 2012, 00:55

karta EURO26 kosztuje 130parę zł za rok w pełnym pakiecie, choć ciągle się zastanawiam czy obejmuje ona też sporty latawcowe, chyba żeby podciągnąć pod skoki narciarskie i spadochronowe bo to obejmuje na pewno :twisted: no i nie można mieć przekroczonych 30 lat, studenci mają chyba z 50% taniej. gdzieś był temat o ubezpieczeniach, można by go zaktualizować bo to przydatne czasem(choć lepiej żeby nie było)


Wróć do „Nonsens”