HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Recenzje, opisy, porównania i opinie na temat sprzętu
Awatar użytkownika
Nevalon
Ogarnięty kiter
Posty: 2269
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:15
kite: Peter Lynn, HQ, Kitech
decha: Trampa HK Pro custom
buggy: Peter Lynn
Tel.: 500 000 835
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: Nevalon » piątek, 27 maja 2011, 14:07

HQ Matrixx to nowy zamkniętokomorowy latawiec zaprezentowany przez firmę HQ Powerkites. Dostępne są trzy rozmiary: 9m, 12m i 15m. Dzięki uprzejmości producenta, mieliśmy szansę oblatać prototyp Matrixxa jeszcze przedpremierowo podczas naszego majowego pobytu na Romo.
W dniu naszego przyjazdu na Wyspę Marzeń Landkitera zawitała do nas ekipa HQ Powerkites z busem pełnym nowości na 2011 - między innymi całą rozmiarówką Matrixxa. Tego dnia wszyscy byliśmy wypompowani po męczącej podróży - mimo to niektórzy zdecydowali się pojechać na plażę z chłopakami z HQ. Na miejscu okazało się, że wieje dość mocno i nierówno, do tego nawierzchnia wołała o pomstę do nieba. Tego dnia przetestowaliśmy tylko rozmiar 9m.

HQ MATRIXX 9m

HQ Matrixx 9m zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie - mimo nierównego wiatru zachowywał się bardzo spokojnie i stabilnie, nie było mowy o podwijaniu tipów czy przelatywaniu za głowę; doskonale też reagował na ruchy barem, posłusznie skręcając - niezależnie od tego jak mocno był zaciągnięty trymer. Po zaciągnięciu trymera dało się odczuć wyraźny spadek mocy. Latawiec jest szybki i zwrotny, ale nie szalony. Siły na barze dość małe, jednak na tyle duże, by spokojnie wyczuć co się dzieje z latawcem bez patrzenia na niego.

Przyszedł czas na przetestowanie latawca z deską - niestety, te testy trochę mi się nie udały, gdyż wybraliśmy sobie bardzo słabe miejsce na rozłożenie się ze sprzętem i po prostu wszędzie były łachy suchego piachu. Co chwilę po wjechaniu w taką łachę leżałem na glebie, gdyż przednie kółko mi się blokowało a ja leciałem na twarz - dopiero na drugi dzień nauczyłem się jak przez te łachy w miarę bezpieczenie przejeżdżać (chociaż i to nie zawsze się udawało).

Po chwili znaleźliśmy kawałek bardziej twardego terenu, gdzie udało się nieco pojeździć. Wrażenia z jazdy - świetnie odczuwalny depower, na prawdę czuć było przypływ mocy po zaciągnięciu baru i jej ubytek po odpuszczeniu. Matrixx świetnie szedł pod wiatr - co mnie bardzo mile zaskoczyło, bo trzeba przyznać, że Montaną pod wiatr trzeba się nauczyć latać i nie jest to najłatwiejsze.

Przedł i czas na kilka skoków - przyjemna winda, przyjemny hangtime, ale muszę przyznać, że tego dnia ze względu na własne zmęczenie oraz nierówny wiatr nie dałem z siebie wszystkiego i podszedłem do tego dość zachowawczo - skakałem na pół gwizdka.



Po jakiś dwóch godzinach postanowiliśmy się zwinąć, bo trzeba było ogarnąć jeszcze kilka tematów organizacyjnych związanych z wyjazdem (klucze do domków, rozpakowanie się itd). Nic ponad to na razie o Matrixxie 9m nie jestem w stanie powiedzieć, po prostu za krótko na nim polatałem i w zbyt wąskich warunkach go miałem okazję potestować.

Od ekipy HQ Powerkites dostaliśmy pod opiekę prototypowego Matrixxa 12m na całą resztę wyjazdu. Niestety - 15m nie udało się wyprosić, mieli tylko jeden prototyp i po prostu był im jeszcze potrzebny do ostatecznych regulacji uzdy. Ekipa HQ zwinęła się do domu, a my zostaliśmy z Matrixxem 12m pod pachą na Romo.

HQ MATRIXX 12m

O wykonaniu nie będę się zbytnio rozpisywał, ponieważ to co dostaliśmy to był prototyp. Dostaliśmy go w wersji "użytkowej", ale niekompletnej - bez plecaka, instrukcji, akcesoriów dodatkowych; do tego końcówki niektórych linek uzdy nie były zaszyte, a trymer na barze dostaliśmy nieco inny niż docelowo został zastosowany w tym latawcu.

O wykonaniu zatem tylko kilka słów. Linki uzdy są zaskakująco cieniutkie, znacznie cieńsze niż dotychczas widziałem w jakimkolwiek latawcu. Bloczki oczywiście jedyne słuszne - Ronstan. Nieco obawiałem się systemu 5-linkowego - jednak niesłusznie, sprawdza się doskonale. Ale po kolei.

Ogólne wrażenie podobne jak przy 9m: Mega stabilność, dobrze dobrane siły na barze, świetna, jak dla mnie wręcz intuicyjna skrętność i zwrotność.

Testując ten latawiec w słabych warunkach wiatrowych (ok. 4-5 m/s) Matrixx 12m był bardzo stabilny - nawet, jeśli ten słaby wiatr był dość kapryśny. Latawka spokojnie mogła uciągnąć moje prawie stukilowe cielsko, ostrzenie nie sprawiało problemów. Skoki się udawały, ale nie były to mega loty - być może wymagałoby to jeszcze nieco oblatania z tym latawcem, ja sądzę jednak, że po prostu w takich warunkach brakowało latawce metrów na moją wagę i osobiście czekam na sposobność przetestowania w tych warunkach Matrixxa 15m. W tych warunkach za to z 12-tką na buggy był cud, miód i malina - super prędkości osiągałem, bardzo pewnie się czułem, pięknie się szło pod wiatr - może nie jest to to, co rejsówka full-power, ale dla osób jeżdżących na buggy z depowerem (sam tak lubię) jest to bardzo przyjemny latawiec.

Warunki średniowiatrowe (6-7 m/s) - tu zaczynały się loty, ale co się będę rozpisywał, nadal brakowało mi metrów i marzyłem o 15-tce. Zachowanie latawca super, świetnie odczuwalny depower, mega stabilność mimo wiatru od lądu i szkwałów. Dobre loty w tych warunkach mieli chłopaki w okolicach 75 kg - Grosik latał nad głowami, a to były jedne z jego pierwszych sensownych i udanych skoków - ale nie będę się wypowiadał za niego, niech sam wyda opinię :-)

Warunki silnowiatrowe (8-10 m/s, w szkwałach max do 12 m/s) - I tu właśnie do mojej wagi Matrixx 12m był PYCHA. Super loty nad głowami, podziwianie świata z góry, przyjemne lądowanie i łagodne odejście na hals. Cały czas miałem świetne poczucie bezpieczeństwa i jedności z latawcem, niczym mnie nie próbował zaskoczyć. Jeśli zdecydowałem się na wysoki skok, zrobiłem zdecydowane, pewne zaciecie i dobrą kontrę - latawiec wyciągał za każdym razem do góry tak, jak do tej pory zdażyło mi się skoczyć tylko kilka razy w życiu. Jazda pod wiatr nadal nie sprawiała żadnego problemu! Dodam, że latając w tych warunkach czułem, że to jeszcze nie była absolutna góra dla mojej wagi do tego latawca - wydaje mi się, że nadal pewnie i komfortowo czułbym się w jeszcze nieco większym wietrze. Warto jednak zaznaczyć, że tego dnia wiało w miarę równo, a szkwały nie były szarpnięciami (takimi jak w Polsce), ale nieco bardziej płynnym rozwiewaniem się i przygasaniem wiatru.

Tutaj jeden z moich fajniejszych skoków, które udało się ująć na kamerce :) Było kilka podobnych, może nawet i wyższych, ale zgodnie z zasadą tego forum, że co nie zostało udokumentowane to się nie wydarzyło... ;)

[video]http://youtu.be/KVsL_rhqvl8[/video]

Na koniec opiszę zachowanie latawki na mega słabym wietrze (2 - 2.5 m/s). Tutaj testowałem latawiec tylko z buggy. W tak słabych warunkach latawiec zaskakująco łatwo się dało wystartować, dopóki jednak stało się z nim w miejscu, miał ochotę nieco backstallować. Wszystko zmieniało się po ruszeniu wózkiem - gdy tylko nabrał prędkości (a zatem i wiatru pozornego), Matrixx był w stanie rozpędzić wózek do na prawdę sensownej prędkości, zachowywał się wtedy też bardzo stabilnie, już nie było mowy o backstallu.

Dodam, że wszystkie warunki wiatrowe wyżej wymienione nie są brane "na oko" tylko były sprawdzane wiatromierzem.

Podsumowując - Matrixx 12m ma zauważalnie mniej mocy niż Montana VI 12.5m, jest od niej jednak znacznie łatwiejszy i znacznie bardziej stabilny. Przy słabszym wietrze doskonale wstaje, a także potrafi wygenerować wystarczająco dużo mocy, by dało się jeździć i ostrzyć. Zabawa ze skakaniem zaczyna się w wiatrach średnich i silnych, wtedy Matrixx pokazuje swoje pazurki i potrafi pięknie wystrzelić w niebo, cały czas zachowując swoją łagodną i stabilną charakterystykę lotu. Dzięki tej właśnie charakterystyce pokuszę się o dość odważne stwierdzenie - że jest to najbardziej uniwersalny latawiec, na jakim latałem.

Uniwersalny zarówno ze względu na zastosowania (woda, ląd, śnieg - w końcu zamkniętokomorowiec), ze względu na bardzo szeroki zakres wiatrowy, a także ze względu na umiejętności użytkownika - latawiec pozwala na świetne loty i bardzo szybką jazdę, jest jednak łągodny i stabilny, przez co osoba początkująca, która ma nieco oleju w głowie by nie wychodzić na start na zbyt duże wiatry, będzie w stanie sobie poradzić z ogarnięciem latawca i postawieniem z nim pierwszych kroków i pierwszych halsów tutaj duże znaczenie ma też łatwość jazdy pod wiatr, którą daje nam Matrixx.

PLUSY
- mega stabilność
- świetne czucie na barze, optymalnie dobrane siły
- łatwa jazda pod wiatr
- bardzo dobry zarówno dolny, jak i górny zakres latawca
- super winda i niezły hangtime w środkowym i górnym zakresie wiatrowym

MINUSY
- winda w dolnym zakresie wiatrowym mogłaby być nieco większa


Więcej materiału video i foty za jakiś czas :-) Cierpliwości :)

W międzyczasie czekamy też na recenzję Matrixxa 15m z Warszawy - Zasys trzymam kciuki, że jeszcze dziś uda Ci się na nim polatać!

Awatar użytkownika
panbalagan
Kiter
Posty: 556
Rejestracja: czwartek, 9 września 2010, 13:57
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Połaniec
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: panbalagan » piątek, 27 maja 2011, 15:29

Nevalon pisze:Podsumowując - Matrixx 12m ma zauważalnie mniej mocy niż Montana VI 12.5m, jest od niej jednak znacznie łatwiejszy i znacznie bardziej stabilny.

dokładnie tak! :ok: bo montana jest dla zaawansowanych! i jeśli już ktoś potrafi to może pokazać naprawdę wysokie skoki :ok: :oops:

Co do Matrixxa to Wojtek się tak rozpisał, że zamieścił w swojej recenzji chyba wszystko to co i ja po godzinie latania tym fajnym latawcem chciałem tu napisać :)

Bardzo dobry kite, nie mniej jednak 15 ka to chyba będzie lepszy rozmiar dla nas powyżej 80 kg :)

Świetna recka młody ! :notworthy:

Przemo
Ogarnięty kiter
Posty: 1138
Rejestracja: wtorek, 14 lipca 2009, 13:02
kite: Rapace Condor 8,10,12
decha: MBS Pro 90
Lokalizacja: Płońsk koło Warszawy
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: Przemo » piątek, 27 maja 2011, 20:54

Dziś latałem na Matrixxie 15m przy wietrze nie przekraczającym 5 m/s. Na tą chwile mogę powiedzieć, że jest git. W niedziele polatamy w Przasnyszu po mega równym spocie to wtedy powiem więcej ;)

Przemo
Ogarnięty kiter
Posty: 1138
Rejestracja: wtorek, 14 lipca 2009, 13:02
kite: Rapace Condor 8,10,12
decha: MBS Pro 90
Lokalizacja: Płońsk koło Warszawy
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: Przemo » sobota, 28 maja 2011, 15:15

Tak wygląda MATRIXX 15m2

Awatar użytkownika
Enozo
Ekspert Landkiting.pl
Posty: 5191
Rejestracja: wtorek, 3 października 2006, 00:00
Tel.: 504010296
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: Enozo » sobota, 28 maja 2011, 15:27

Przemo pisze:Tak wygląda MATRIXX 15m2
Przypomina NEO.
A co to za spot :twisted: :?:
http://sklep.landkiting.pl - odwiedź sklep profesjonalistów

Awatar użytkownika
Regis
Administrator
Posty: 4910
Rejestracja: wtorek, 3 października 2006, 21:26
kite: Rapace
buggy: kajtkowy handmade
Tel.: 504712163
Lokalizacja: Legionowo
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: Regis » sobota, 28 maja 2011, 19:03

Enozo pisze:Przypomina NEO.


Tylko z kolorów, z latania nichuchu nie jest to Neo.
W/g mnie Matrixx to najlepsza konstrukcja HQ do tej pory.

Enozo pisze:A co to za spot


U mnie za domem, przecież byłeś widziałeś :D :orly:
http://www.artofsound.pl - Dj na Imprezę

Awatar użytkownika
espe
Kiter
Posty: 154
Rejestracja: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 16:53
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: espe » niedziela, 29 maja 2011, 22:18

Sam miałem okazję latać na HQ Matrixx 12m na Romo i rzeczywiście mogę potwierdzić, że latawiec po prostu bierze się do ręki i jedzie :)
Jest naprawdę superprosty w obsłudze i ślicznie wybacza błędy (np wylatywanie poza okno - po prostu grzecznie wraca z powrotem wystarczy puścić bar) - chciałoby się rzec, że to zabawka dopóki nie stanie się z boku i zobaczy co latawka oferuje jeżeli jest używana przez "bardziej wykwalikowane ręce" ;)

Jak sami przedstawiciele HQ stwierdzili Matrixx nie jest tak szybki w skręcie jak Montana ale dużo szybszy w locie.

Osobiście mam tylko nadzieję, że jako członek szczecińskiej ekipy Nevalona będę miał jeszcze okazję wziąć Matrixxa w swoje łapy :D

Awatar użytkownika
Nevalon
Ogarnięty kiter
Posty: 2269
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:15
kite: Peter Lynn, HQ, Kitech
decha: Trampa HK Pro custom
buggy: Peter Lynn
Tel.: 500 000 835
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: Nevalon » niedziela, 29 maja 2011, 22:22

espe, który rozmiar sobie życzysz i kiedy? Cała rozmiarówka w chwili obecnej leży i czeka na oblatanie przy najbliższej okazji :) Ten weekend był całkiem miły wiatrowo, niestety ja miałem go już od dawna zaplanowanego. Przyszły weekend również zaplanowany i niestety w tych planach nie uwzględniam wypadu kajtowego... Może w tygodniu uda się gdzieś jakoś wyskoczyć i Matrixxa potestować? Osobiście nie mogę się doczekać, żeby polatać 15-tką :)

Awatar użytkownika
espe
Kiter
Posty: 154
Rejestracja: poniedziałek, 18 stycznia 2010, 16:53
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: espe » niedziela, 29 maja 2011, 23:02

Nev chyba nie muszę Ci pisać, że ja też jestem zwarty i gotowy zawsze ... niestety poza przyszłym tygodniem i weekendem :(

Żeby nie być offtop to chciałbym opisać depower w Matrixx. Odpuszczony bar = bardzo mały ciąg latawiec grzecznie wraca w power zone dociągamy bar i wtedy aż idzie w pięty :) Takie moje odczucia ale podsumowując Matrixx jest mega stabliny i naprawdę potrzeba "mega anty talentu" żeby dać mu się skundlić scukierokować czy cokolwiek tam jeszcze :)

Awatar użytkownika
Soczewa
Kiter
Posty: 401
Rejestracja: niedziela, 5 lipca 2009, 18:44
kite: FS Pulse 10m
decha: Scrub Nebula
Lokalizacja: Wołomin

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: Soczewa » niedziela, 29 maja 2011, 23:10

Jeśli można to też bym się pisał na test 9m :D Przekonaliście mnie :ok:

Awatar użytkownika
Nevalon
Ogarnięty kiter
Posty: 2269
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:15
kite: Peter Lynn, HQ, Kitech
decha: Trampa HK Pro custom
buggy: Peter Lynn
Tel.: 500 000 835
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: Nevalon » poniedziałek, 30 maja 2011, 01:25

Soczewa coś wykombinujemy, odezwij się na priv :-)

Awatar użytkownika
gojo
Kiter
Posty: 200
Rejestracja: poniedziałek, 25 maja 2009, 09:51
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: gojo » poniedziałek, 30 maja 2011, 23:01

espe pisze:Takie moje odczucia ale podsumowując Matrixx jest mega stabliny i naprawdę potrzeba "mega anty talentu" żeby dać mu się skundlić scukierokować czy cokolwiek tam jeszcze :)



Obrazek

Ojtam, ojtam, ja znam takiego jednego...

Jak jest słaby wiatr, to Matrixx się kundli jak każdy inny.

Awatar użytkownika
Nevalon
Ogarnięty kiter
Posty: 2269
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:15
kite: Peter Lynn, HQ, Kitech
decha: Trampa HK Pro custom
buggy: Peter Lynn
Tel.: 500 000 835
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: Nevalon » wtorek, 31 maja 2011, 00:54

gojo pisze: Jak jest słaby wiatr, to Matrixx się kundli jak każdy inny.


Chciałeś chyba powiedzieć: Jak totalnie nie ma wiatru i próbujemy rzeźbić przy 2 m/s :) Wtedy jak na chwilę wiatr zupełnie zgaśnie, to - tak jak napisałeś - każdy latawiec spadnie z nieba robiąc po drodze dziwne rzeczy :)

gregory
Początkujący kiter
Posty: 65
Rejestracja: wtorek, 5 kwietnia 2011, 18:04
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: gregory » wtorek, 31 maja 2011, 11:48

MATRIXX na wodzie :)


Awatar użytkownika
gojo
Kiter
Posty: 200
Rejestracja: poniedziałek, 25 maja 2009, 09:51
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: HQ Matrixx 12m, a także kilka słów o 9m

Postautor: gojo » wtorek, 31 maja 2011, 13:42

Nevalon pisze:
gojo pisze: Jak jest słaby wiatr, to Matrixx się kundli jak każdy inny.


Chciałeś chyba powiedzieć: Jak totalnie nie ma wiatru i próbujemy rzeźbić przy 2 m/s :) Wtedy jak na chwilę wiatr zupełnie zgaśnie, to - tak jak napisałeś - każdy latawiec spadnie z nieba robiąc po drodze dziwne rzeczy :)


Nie Nevalon, chciałem napisać dokładnie to co napisałem. Wiatr był słaby, latawiec się przewinął i wykonał pięknego cukierka. Ale tak jak napisałem, większość latawców by się zachowało podobnie. To nie kłopot – zdarza się.
Kłopot był póżniej. To jest latawiec, który się sam nie odwinie. Możemy sobie radośnie ciągnąć za linki i nic. Nie wiem z czego to wynika – podejrzewam, że to przez tą linkę, która przed czaszą latawca łączy linki ( taka pozioma z przelotką, przez którą przechodzi piąta ). Nie wiem jakie jest jej zastosowanie, ale widziałem, że jeśli latawiec się na niej przewinie to albo masz kogoś kto podejdzie i go ręcznie odkręci, albo zaczepiasz latawiec, żeby nie uciekł i sam szybciutko biegniesz, żeby go odwinąć. Chwilę póżniej udało mi się już samemu zawinąć Gina i tam jest ten sam patent- ta sama linka – ten sam kłopot. Na lądzie to nie problem, ale nie wyobrażam sobie takiej akcji na głębokiej wodzie – Matrixx jest przecież także na wodę.

A teraz trochę o latawcu. Nie miałem możliwości , żeby nim polatać – chciałem w czwartek, ale byłem w kolejce tuż za tym, który go przewinął i zaniósł Nevalonowi do odwinięcia i już się nie załapałem. W piątek Matrixx pojechał do Legolandu. Także nie wiem jak się na nim lata, jakie są siły na barze i czy odpusza szkwały. Swoją opinię buduję na obserwacjach , rozmowach i opisach. Ale swoje zdanie mam.
Matrixx fajnym latawcem mógły być, ale nie jest.
Pierwsza uwaga – to nie jest, jak to chcieli niektórzy, konkurencja dla Speeda 3. Ten latawiec tak nie nosi, tak nie trzyma i tak nie ciągnie. Jest inny. Jeśli już robić porównanie do Fsów do ja bym go umieścił gdzieś pomiędzy PULSEM i PSYCHO. Tzn. moc podobna do PSYCHO ale zachowanie i łatwość użytkowania podobna do PULSA. I to jest duży plus tego latawca. Speeda nie polecałbym koledze jako pierwszego dss’a, Matrixxa czemu nie. Nie wszyscy chcą kręcić 720, robić graby i wisieć w powietrzu rozwiązując krzyżówki. Ale też nikt z początkujących nie ma takich wymagań. Matrixx to latawiec, którego dogonienie i wykorzystanie jego możliwości zwykłemu rajderowi w naszym pięknym, szkwalistym kraju zajmie kilka lat. Jak dogoni Matrixxa to albo pojawi się nowy Matrixx2 albo przesiadka na Speeda. I to jest wielki, wielki plus dla tego latawca. Przez chwilę się zastanawiałem, czy to nie jest plus, który powoduje, że Matrixx jednak fajnym latawcem jest. Potem spojrzałem na minusy i zmieniłem zdanie.
Pierwszy podstawowy minus to moc. Ja nie wiem jak ten latawiec ciągnie. W poprzednim wątku Nevalon pisał, że producent nie przewiduje produkcji modeli większych niż 15 m. W tym wątku Nevalon pisze, że dopiero od 8 m/s dwunastka chodziła „PYCHA”. Poniżej 8 m. wolałby 15. Widzę, że Zasys , który wg opisu waży 77 kg. bierze na warszawskie warunki 15. To ja będąc 10 kg. cięższy jaki musiałbym kupić rozmiar? A mój 100 kg. kolega?
Mieszkamy w kraju, gdzie wiatr powyżej 8 m/s nie zdarza się często. Często jest 4-5 m/s. Jaki wtedy brać rozmiar?
Drugi minus to wykonanie. Nie podoba mi się bar. Bar miałem w rękach w czwartek – latawiec latał z nami od niedzieli – bar wyglądał jakby miał dwa lata. Chyba, że egzemplarz, który mieliśmy do testów nie był nowy. Ale przecież nie mógł być tak stary. Trymer – tu może jestem uprzedzony, bo takich nie lubię, ale w takim latawcu mogli wymyśleć coś innego niż blokująca się w knadze linka. Wloty powietrza – jakieś otwory zaszyte siatką. Nie mam pojęcia jak to będzie śmigać po wodzie, ale w padającym mokrym śniegu mogą się zalepiać. No i uzda – moim zdaniem przekombinowana o tą lineczkę, o której napisałem na początku.
Trzecia rzecz to wszechstronność. Latawiec na ląd, wodę i śnieg. Na ląd jak najbardziej, na śnieg – zobaczymy, na wodę – ja bym się bał. Dla mnie te wloty są trochę zbyt blisko krawędzi.
I czwarta ostatnia ale chyba najważniejsza to cena. Podstawowy problem. Porównując ceny bez rabatów ze strony latawki.pl Matrixxa i Speeda ( najdroższego latawca FS) Matrixx jest około 10% tańszy. Ale z dotychczasowej praktyki można zaryzykować opinię, że aby osiągnąć podobne „właściwości lotne” trzeba kupować większe Matrixy. I teraz cena jest podobna. Ja gdybym miał wybierać to wolałbym Speeda3 12m. od Matrixxa 15m. Cena jest nimal ta sama.. Prawda jest taka, że każda z przedstawionych powyżej uwag miałaby dużo mniejszą wagę, gdyby latawiec był 30% tańszy.

To tyle.
Do tej pory z forum z postów dotyczących Matrixxa bije obraz, że latawiec jest cud, miód, malina, mega stabilny, niedrogi i w ogóle pycha. Ja mam inne zdanie. Ale nim nie latałem. Może jak się przelecę to to, co mi w nim nie pasuje zblednie i nie będzie miało znaczenia. Jak do tej pory mam sporo wątpliwości. Może uda Ci się Nevalon mnie przekonać, że moc jest potężna, wykonanie porządne, cukierka można odwinąć jednym pociągnięciem linki, a latawiec pływa po wodzie i tylko czeka na łatwy restart. No i że rabaty dochodzą do 30%. Choć wolałbym, żeby o tym napisali inni.

Pozdrawiam.


Wróć do „Recenzje”