Peter Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Recenzje, opisy, porównania i opinie na temat sprzętu
Doomy
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 3 grudnia 2012, 21:52

Peter Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Doomy » sobota, 22 grudnia 2012, 14:51

Witajcie!

Chciałem tu napisać króciutki opis mojego testowania uprzęży Peter Lynn Base Harness. Wiem, że dla starych oblatywaczy to pestka i sprawa nie warta poruszania, ale szukając na temat tego sprzętu jakichkolwiek informacji zarówno na zagranicznych forach jak i krajowych żadnych dodatkowych wzmianek nie znalazłem poza tymi przetłumaczonymi ze strony PL. Ponieważ ostatnio w/w uprząż wpadła mi w ręce, chciałem się podzielić swoimi przemyśleniami i spostrzeżeniami na ten temat. Jeśli choć jednej osobie przyda się, to co napisałem, to warto było się zebrać :D.

Jakiś czas temu robiłem sobie listę zakupów do moich pierwszych zmagań z latawcem (jestem bardzo początkującym entuzjastą tego sportu) i stanęło na tym, że żeby spróbować większej liczby możliwości użycia latawca koniecznie potrzebna będzie mi uprząż , takie niby gacie co to odbierają siłę generowaną przez latawiec pozwalając rękom swobodnie nim sterować.

Zbierając informacje o uprzężach, w krótkim czasie dowiedziałem się, że jest ich do wyboru mniej więcej tyle samo co latawców, że są uprzęże do buggy (jeżdżenia na wózkach), do buggy i na wodę lub tylko na wodę. Że są uprzęże niskie (seat), wysokie (waist), a także back harness, z których każda może być w wersji z bloczkiem lub hakiem.
Nie miałem zbyt dużo kasy na początek dlatego jak najwięcej pieniędzy chciałem zaoszczędzić na innych zakupach i przeznaczyć na latawiec. Oczywiście mój wybór padł na PL Base Harness za niecałe 240 zł. Obejrzałem zdjęcia i pierwsze moje myśli były w stylu …„Strasznie wątło wygląda”…. , …„Jak nic może być kulogniot :lol: ”… Największe jednak wątpliwości miałem czy pod obciążeniem paski, którymi dopasowuje się uprząż nie luzują się w trakcie jej użytkowania. Ogólnie jednak postanowiłem, że zaryzykuję.

W ten sposób stałem się szczęśliwym użytkownikiem Peter Lynn Basic Harness rozmiar L/XL

Obrazek

Wkładamy nogi w uprząż umieszczamy grubszy czerwony pas wokół talii, centrujemy go, zabezpieczamy rzepem i proszę bardzo mamy ją już na sobie. Najważniejsza sprawą tutaj jest dopasowanie niższego szerokiego paska, w ten sposób, żeby komfortowo leżał na naszych pośladkach nie za wysoko i żeby podczas pracy nie sunął do góry tylko centralnie przekazywał nam siłę na ciało :lol: . Są możliwe dwa ustawienia wysokości tego paska i najlepiej to zrobić na samym początku użytkowania.

Obrazek

Niestety ostatnio niewiele u mnie wieje, a w dodatkowo w porach dziennych nie ma nikogo kto mógłby mi zrobić zdjęcie z latawcem i uprzężą więc postanowiłem jako alternatywną metodę badawczą wybrać testowanie uprzęży także na pobliskim trzepaku obciążając ją w różnych kierunkach przez okres od 5 do 10 minut. Właściwie, jak już powiedziałem nie chodziło mi o wszechstronne przetestowanie jej pod katem różnych aplikacji z latawcami, a bardziej chciałem skupić się na dwóch kwestiach, mianowicie dowiedzieć czy jest wygodna (tzn. nie gniecie tam gdzie nie trzeba) oraz czy paski dopasowujące uprząż do ciała nie luzują się w trakcie jej użytkowania.

Obrazek

Wnioski: Moje testowanie wykazało, że uprząż jest bardzo wygodna, nigdzie nie gniecie i nie uwiera, w szczególności zaś tam gdzie nie trzeba, w żadnej pozycji zarówno stojąc jak i siedząc nie czuje się żadnego dyskomfortu. Z tego co zaobserwowałem większą część siły uprząż przekazuje na dolny szeroki pasek który obejmuje pośladki. Na oko w proporcjach mniej więcej 65% na dół i 35% na talię. Po testach na trzepaku :ok: paski dopasowujące uprząż do ciała, których końcówki były odpowiednio zabezpieczone nie poluzowały się w żadnym miejscu.

W zachodnich mediach uprząż ta jest reklamowana jako uprząż szczególnie przydatna do jeżdżeniu na buggy z cztero-linkowym latawcem FP na manetkach. Zapewne tak jest szczególnie jak uprząż jest wyposażona w bloczek. Moim zdaniem ta uprząż z hakiem równie dobrze powinna się sprawdzić w rekreacyjnych zastosowaniach w zimie :) , np. do ciągnięcia sterującego latawcem z de-powerem na desce lub nartach.

PS. Jeśli będzie tylko pogoda w weekend na latanie to dołączę także fotki z latawcem, a jak nie to dopiero po świętach. Wszystkiego najlepszego z okazji nadchodzących Świąt BN dla wszystkich użytkowników forum! :pa:

Pozdrowienia

Awatar użytkownika
Regis
Administrator
Posty: 4910
Rejestracja: wtorek, 3 października 2006, 21:26
kite: Rapace
buggy: kajtkowy handmade
Tel.: 504712163
Lokalizacja: Legionowo
Kontaktowanie:

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Regis » sobota, 22 grudnia 2012, 15:17

Bardzo fajnie, że nowi adepci tego świetnego sportu zaczynają opisywać swoje spostrzeżenia.

Prosiłbym jednak o odrobinę dystansu, albowiem testowanie trapezu na trzepaku nijak ma się do jazdy z latawcem :)

Wróćmy więc do tematu, jak już troszkę polatasz w terenie, bo patrząc na konstrukcję, mam jedną podstawową obawę - hak trapezu, ze względu na brak poduszki, będzie się prawdopodobnie wbijać w podbrzusze w chwili gdy latawiec będzie w stać w zenicie / przechodzić przez zenit.

Jest to typowa przypadłość tego typu konstrukcji. Niestety brak poduszki pod hakiem to bardzo duży minus.

Tego typu trapez w mojej opinii nadaje się tylko do buggy i to głównie racebuggy, ze względu na bardziej leżącą pozycję.

Niestety, jedyną konstrukcją tego typu, która się sprawdza, jest Ozone Base oraz Ozone SB.
Ale może się mylę.

Przemo
Ogarnięty kiter
Posty: 1138
Rejestracja: wtorek, 14 lipca 2009, 13:02
kite: Rapace Condor 8,10,12
decha: MBS Pro 90
Lokalizacja: Płońsk koło Warszawy
Kontaktowanie:

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Przemo » sobota, 22 grudnia 2012, 15:25


Proponuje tak przetestować. Nie mówie o kręceniu trików tylko o samym podwieszeniu :)

Doomy
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 3 grudnia 2012, 21:52

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Doomy » sobota, 22 grudnia 2012, 15:33

:lol: dobre. Tylko ja wspominałem o rekreacyjnym użytkowaniu, a nie o trikach i ekstremalnie sportowych wyczynach z kitem. Ale w sumie jeśli trochę Was rozweseliłem to też dobrze.

Przemo
Ogarnięty kiter
Posty: 1138
Rejestracja: wtorek, 14 lipca 2009, 13:02
kite: Rapace Condor 8,10,12
decha: MBS Pro 90
Lokalizacja: Płońsk koło Warszawy
Kontaktowanie:

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Przemo » sobota, 22 grudnia 2012, 16:20

Na trzepaku mozesz zawisnąc rekreacyjnie przez 3min :)
Potem przetestuj z latawcem :)

Doomy
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 3 grudnia 2012, 21:52

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Doomy » sobota, 26 stycznia 2013, 19:51

Oto druga część mojej mini recenzji początkującego. Niestety nie miałem czasu, warunków ani operatora aparatu fotograficznego w jednej chwili, żeby dokonać testów z latawcem wcześniej stąd moje opóźnienie.

Dziś prze dwie godziny śmigałem po polu na butach ( moje umiejętności operatora latawca jeszcze nie są takie, żebym odważył się na próbę na nartach – po prostu sam się wszystkiego uczę z netu i filmów, a poza tym, moja learning curve nie jest już taka jak u 10 latka).

Warunki:
Czas 13-15, pogoda słoneczna, temperatura -12, wiatr zmienny 1.5 – 5 m/s.
Latawiec Apex IV 11m2

Specjalnie się ubrałem tak żeby było widać, że mam PL Base cały czas na sobie (choć mam także w spiżarce wysoki waist HQ)

Obrazek

Startujemy latawiec

Obrazek

Obrazek

Niestety nie obyło się bez swobodnego (czytaj freestylowego) robienia bruzd w świeżym puchu. Jednak mimo tego było mnóstwo fanu zarówno dla mnie ja i dla postronnych obserwatorów.

Obrazek

Wreszcie swobodny lot i sterowanie latawcem.

Obrazek

Obrazek

Wnioski nadal twierdzę, że ta uprząż jest wygodna i nadaje się do śmigania z latawcem prawo lewo i nawet może coś więcej. Mimo braku poduszki pod hakiem nie odczułem żadnego dyskomfortu w podbrzuszu mimo, że z latawcem byliśmy w wielu różnych konfiguracjach tzn. latawiec w górze ja na dole na butach, brzuchu, plecach, boku. Jak to miło że jest tyle śniegu :D. Jedynym minusem w trakcie sesji były zamarzające baterie w aparacie .Jutro zapowiada się podobna pogoda, więc będziemy kontynuować 8) zabawę, mam tylko nadzieję że wiatr będzie stały i powyżej 3 m/s.

Pozdrowienia dla wszystkich

adrian13
Kiter
Posty: 126
Rejestracja: sobota, 12 marca 2011, 23:54
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: londyn

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: adrian13 » sobota, 26 stycznia 2013, 20:25

Dziś prze dwie godziny śmigałem po polu na butach ( moje umiejętności operatora latawca jeszcze nie są takie, żebym odważył się na próbę na nartach


jazda z latawcem w lewo w prawo nie jest trudna, (ja tam nie lubie slizgac sie na butach - latwiej jest na desce kontrolowac latawiec- mniejsze opory) poza tym na takim sniegu jak na zdjeciach co moze ci sie stac.

przy takim wietrze jak 5m/s nic tylko probowac, to wcale nie jest trudne ( sam sie nauczylem z filmow), uwazaj tylko na te slupy.
a moze ktos lata niedaleko, zawsze szybciej sie nauczysz jak ktos ci pokaze co i jak.

powodzenia

Doomy
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 3 grudnia 2012, 21:52

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Doomy » sobota, 26 stycznia 2013, 20:45

Wiesz mój wiatromierz zarejestrował przez 2 godziny max 5.8 wiatr, średni 2.1, a było sporo momentów, że wiatru prawie nie było. Jak by było 4-5 m/s stałe to by była prawdziwa uczta. Na meteo podawali na dziś 5-6 m/s :) a norwegowie 3 m/s i średnia wyszła na korzyść norwegów. Jutro meteo zapowiada 3-4 a norwegowie stałe 4 m/s :). Zobaczymy co się będzie faktycznie działo. Dla początkującego najważniejszy jest stały wiatr, ale to jest moje prywatne zdanie :D.

Awatar użytkownika
MaKo
Kiter
Posty: 111
Rejestracja: sobota, 15 października 2011, 20:20
kite: C-Quad 8,5 i HQ Beamer 5
decha: narty Head, Dynastar ..
Lokalizacja: Żyrowa

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: MaKo » niedziela, 27 stycznia 2013, 21:21

Też mam taką uprząż i dopiero 2 razy miałem okazję, żeby ją wypróbować, z tym że kupiłem wersję z bloczkiem zamiast haka bo używam Beamera V 5m2 z manetkami, a od niedawna do tych linek podczepiam C-Quada 8,5.
Na razie zauważyłem, że linka podpięta do końcówek linek w manetkach jest w sumie trochę za długa (albo ramiona mam za krótkie :lol: ) i jak ciągnę linki mocy przy starcie czy słabszym wietrze, to linka spada mi z bloczka. Czasami też wchodzi ponad bloczek i zaczepia o oś na której on się obraca.
Spróbuję skrócić (przesunąć węzły) na końcówkach linek mocy przy manetkach, żeby suma ich długości i linki trapezowej była mniejsza niż aktualnie. Jak sprawdzę to napiszę.

Doomy
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 3 grudnia 2012, 21:52

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Doomy » niedziela, 27 stycznia 2013, 23:54

Właściwie to ja się nie znam, ale skoro spytałeś w temacie, który założyłem postaram się Ci coś podpowiedzieć. Tutaj jest filmik z youtuba na którym dokładnie widać jak linka mocy podczepiona jest pod uprząż (1:10 do 1:20) i jak wygląda bloczek, oto on



jak wiesz PL Base z rolką nie ma dolnego ogranicznika i tu może być problem, że linka zluzowana faktycznie może wypadać z bloczka. Sprawę mogłoby załatwić dorobienie takiego ogranicznika własnym sumptem. Jeżeli zaś chodzi o wpadanie linki miedzy ośkę a rolkę to tu pewnie sprawę załatwiłoby dobranie odpowiedniej długości i grubości tej linki. Ale może warto jeszcze ten temat wrzucić na forum od kitebuggy :).

Serdecznie Cię pozdrawiam
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 28 stycznia 2013, 00:25 przez Doomy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
MaKo
Kiter
Posty: 111
Rejestracja: sobota, 15 października 2011, 20:20
kite: C-Quad 8,5 i HQ Beamer 5
decha: narty Head, Dynastar ..
Lokalizacja: Żyrowa

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: MaKo » poniedziałek, 28 stycznia 2013, 00:13

Dzięki za filmik, ale ja akurat wiem jak linka trapezowa ma być podczepiona itp. Linka jest oryginalna - była w zestawie HQ Beamera i ma grubość "fabryczną". A w trapezie PL rolka jest zamocowana tylko od góry i z dołu nie ma ogranicznika, nad rolką jest kilka mm miejsca i tam czasami wchodzi linka. Faktycznie gdyby miała większą średnicę to by tam nie weszła. Dzięki raz jeszcze i pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Regis
Administrator
Posty: 4910
Rejestracja: wtorek, 3 października 2006, 21:26
kite: Rapace
buggy: kajtkowy handmade
Tel.: 504712163
Lokalizacja: Legionowo
Kontaktowanie:

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Regis » poniedziałek, 28 stycznia 2013, 14:40

Doomy pisze:Wnioski nadal twierdzę, że ta uprząż jest wygodna


Lato szybko zweryfikuje Twoje stwierdzenie :)

P.S. Gdzie masz kask?

Awatar użytkownika
takpoprostu
Posty: 191
Rejestracja: poniedziałek, 17 września 2012, 00:38
kite: CenturyII,Flux,AceII,Adam
buggy: Shubby Buggy
Tel.: 889 987 151
Kontaktowanie:

Re: Mini test P Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: takpoprostu » poniedziałek, 28 stycznia 2013, 21:22

Doomy pisze:Wnioski nadal twierdzę, że ta uprząż jest wygodna i nadaje się do śmigania z latawcem prawo lewo i nawet może coś więcej. Mimo braku poduszki pod hakiem nie odczułem żadnego dyskomfortu w podbrzuszu mimo, że z latawcem byliśmy w wielu różnych konfiguracjach tzn. latawiec w górze ja na dole na butach, brzuchu, plecach, boku.


taaa... bo masz trapez na kurtce to może i wygodny....tylko że ja miałem coś podobnego i zapiętego pod kurtką na samą koszulkę termo... no to już nie było tak fajnie. Pomijając fakt że na początku niby nic nie dusiło to po czasie nie dość że wcinał się w jajka, to wracałem do domu z bólem żołądka i żeber przez wbijający się hak! A skóra czerwona jak u raka... Kupiłem więc poduchę pod hak, zapłaciłem prawie 100zł. Komfort sie poprawił ale i tak to nie było to... Może jestem za chudy, nie wiem. No i koniec raczej przewidywalny - sprzedałem praktycznie nowy trapez za mniej niż połowę wartości całego kompletu na rzecz trapezu wysokiego.

A mówili, ostrzegali... To nie, chciałem złudnie zaoszczędzić i jak zwykle straciłem ;)


Nigdy nie jeździłem na buggy, ale chyba jest tak jak Regis mówi, taki tarpez pewnie jest super ale do pozycji jaką się posiada jadąc w 3 kołowcu.

A zresztą nie wiem, nie znam się może zapinałem go wywiniętego na lewą stronę - hakiem do ciała :) to by wszystko wyjaśniało hehe

Doomy
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek, 3 grudnia 2012, 21:52

Re: Peter Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Doomy » wtorek, 29 stycznia 2013, 00:05

Kolego nie wiem o jakim trapezie mówisz i mało mnie interesują twoje próby nakładania tego trapezu w sposób niezgodny z przeznaczeniem, być może po prostu tak lubisz jak Cię gdzieś coś uwiera albo dusi. Ale o gustach się nie dyskutuje. Trapez użytkowany przeze mnie był założony na podkoszulkę i niezbyt gruby polar. Przez ponad 2 godziny hasałem na butach z latawcem i za latawcem. Ani razu nie musiałem dociągać żadnych sprzączek nic się nie luzowało ani na udach, ani przy haku. W kroczu pełen komfort przez cały czas. Ale faktycznie muszę się z tobą zgodzić jak ktoś go nieprawidłowo założy może zaboleć i to nie tylko tam. Ale cóż do wszystkiego trzeba podchodzić z głową. Tylko proszę Cię nie wypowiadaj się takim tonem jakbyś zaczynał 20 lat temu z Peterem Lynnem na kitach śmigać. Masz złe doświadczenia z jakimś trapezem opisz to w osobnym wątku wrzuć zdjęcia, ostrzeż ludzi, bądź obiektywny w tym co piszesz, i na litość boga wiatru nie troluj tego wątku.

PS. Panowie Regis, Przemo jest mi przykro, że w ogóle coś napisałem, chyba się wyłamałem z szeregu, na początku wydawało mi się, że to forum jest miejscem wymiany poglądów dla wszystkich forumowiczów, że wspólna pasja scala i powoduje, że ludzie mają więcej do siebie szacunku niż mijający się przechodnie na ulicy. Obiecuję, że już nic więcej nie napiszę. Było mi naprawdę miło i sporo skorzystałem bo jest wiele ciekawych informacji na i wokół forum i za to wielkie dzięki dla wszystkich uczestników.Było mi miło poznać.

Awatar użytkownika
Regis
Administrator
Posty: 4910
Rejestracja: wtorek, 3 października 2006, 21:26
kite: Rapace
buggy: kajtkowy handmade
Tel.: 504712163
Lokalizacja: Legionowo
Kontaktowanie:

Re: Peter Lynn Base Harness - recenzja początkującego

Postautor: Regis » wtorek, 29 stycznia 2013, 00:21

Polatasz więcej zrozumiesz o czym mówimy.
Każdy trapez tego typu ma te same wady. Nie ważne jak go wyregulujesz czy ustawisz. Nie ważne jakiej jest firmy. Taka jest po prostu konstrukcja. Fizyki nie oszukasz. To jest trapez do buggy i tam się sprawdzi. Na narty, deske czy mtb jest to kiepska konstrukcja. Ale jak napisałem na początku, polatasz więcej, zrozumiesz o czym mówimy.

Poza tym jak już się czepiamy, to sorki, ale "test" trapezu napisany na podstawie czego? Dwóch godzin kręcenia ósemek z latawcem? Sorry bardzo, ale dla mnie pisanie recenzji trapezu przez osobę, która dopiero zaczyna przygodę z tym sportem i jedyne co z latawcem robi to puszcza go statycznie - jest jakimś nieporozumieniem. Do czego masz porównanie? W jakich trapezach latałeś? To ma być wiarygodna recenzja?

Przykro to jest mi, że na podstawie opinii osoby z zerowym doświadczeniem, ktoś może wydać pieniądze na trapez do buggy, oczekując komfortu podczas jazdy na desce.

Forum owszem jest miejscem wymiany poglądów. Widzę jednak kolego Doomy, że jak ktoś ma inne poglądy niż Twoje, to już jest wróg i zaczyna się foch :)

Troszkę więcej dystansu i no offence. Czasami warto posłuchać osób młodszych, ale dużo bardziej doświadczonych w tym sporcie.


Wróć do „Recenzje”