Recenzja Apex IV 11m (i dwa słowa o 3.5m)

Recenzje, opisy, porównania i opinie na temat sprzętu
Awatar użytkownika
jmendys
Kiter
Posty: 174
Rejestracja: wtorek, 27 grudnia 2011, 15:29
kite: FS 6-19
decha: MBS i Su2
Tel.: 504 220 988
Lokalizacja: Jasło/Warszawa

Recenzja Apex IV 11m (i dwa słowa o 3.5m)

Postautor: jmendys » czwartek, 14 lutego 2013, 19:32

Na lutowym wyjeździe do Martinek dzięki uprzejmości Nevalona miałem możliwość polatania na Apexie IV w rozmiarze 11m2. Z góry uprzedzam, że poniższa opinia jest wyłącznie opisem subiektywnych doznań osoby początkującej zazwyczaj latających na 12 metrowym Speedzie 3. Będzie to więc swego rodzaju porównanie co przy różnicach w konstrukcjach i cen latawców jest zadaniem ciut karkołomnym...

Ocenianego Apexa testowałem w warunkach wiatrowych 4-10m/s (chłopaki poprawcie jeśli bajki opowiadam) na pagórku o średnim nachyleniu, w czasie intensywnych opadów śniegu mocno ograniczającymi widoczność. Trzy godziny wcześniej odłożyłem mojego Speeda do plecaka bo było jak dla mnie zbyt grubo, a na Apexa wsiadłem gdy wiatr znów osłabł (a Speed został na dole w samochodzie).

Pierwsze wrażenia:
+Latawiec zajmuje mniej miejsca niż Speed i jest lżejszy do noszenia (nie dziwne, biorąc pod uwagę, że są to różne typy latawców)
- wszystkie linki są tego samego czerwonego koloru, co odrobinę utrudnia doprowadzenia ich do ładu (w Apexie 3.5 który dwa dni później testowała moja córka linki były już kolorowe), w oczy rzucają się proste bloczki przy uździe i z pozoru toporny trymer (o nim dalej)
- prawodłowe podpięcie leasha było dla mnie sporym wyzwaniem (cóż, ten pierwszy raz ;-) ),
+ start latawca był bezproblemowy i błyskawiczny, bez tendencji zwiewania latawca w powerzone

Jazda:
- leash podpięty do taśmy hamulcowej na początku okropnie mi przeszkadzał, po kilkunastu minutach gdy się przyzwyczaiłem (i kilkukrotnie go przepiąłem) przeszkadzał już tylko trochę; (nie sprawdzałem i nie mam pomysłu i co się z nim podzieje w przypadku loopów)
+ trymer bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - działa precyzyjnie i lekko (o ile się pamięta, że żeby go poluzować trzeba najpierw lekko podciągnąć); w porównaniu z czerwoną taśmą w Speedzie którą ciężko mi złapać i pociągnąć (chyba dowiążę do niej kawałek sznurka z kulką) i problemami z precyzją w regulacji (jak już złapię taśmę to wyciągam jej zbyt dużo) rozwiązanie Apexowe rozwiązanie przypadło mi do gustu
- mam wrażenie, że latawiec słabo reagował na odpuszczenie baru, halsówka w szkwałach może być przez to na dłuższą metę męcząca (kwestia ustawienia?),
+ loty przy zjeździe z górki pozytywnie mnie zaskoczyły - czułem się jak na Speedzie :)
+ restart latawca wydaje się bajecznie prosty, cukierkowanie / zawijanie się które jest moją zmorą w pracy ze Speedem tutaj nie miało miejsca; nawet pozornie pokiełbaszony latawiec wstawał bez problemu

Pakowanie:
+ składanie tego latawca (jak każdego otwarto-komorowego) jest też znacznie prostsze :-)
+ wyciągane gumki przy barze dobrze zabezpieczają linki przed poplątaniem

Podsumowanie:
Podczas tego wyjazdu zarówno ja, jak i córka (zazwyczaj lata na Pulsie 6m) mieliśmy z Apexami (11m i 3.5m) dużo dobrej zabawy. Porównując ceny Speeda i Apexa tego drugiego polecam jako znacznie tańszą alternatywę.

Jeszcze raz dziękuję Wojtkowi za możliwość skorzystania z latawców (i nart) podczas wyjazdu.

Awatar użytkownika
Nevalon
Ogarnięty kiter
Posty: 2269
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:15
kite: Peter Lynn, HQ, Kitech
decha: Trampa HK Pro custom
buggy: Peter Lynn
Tel.: 500 000 835
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: Apex IV 11m (i dwa słowa o 3.5m)

Postautor: Nevalon » piątek, 15 lutego 2013, 00:32

wszystkie linki są tego samego czerwonego koloru, co odrobinę utrudnia doprowadzenia ich do ładu (w Apexie 3.5 który dwa dni później testowała moja córka linki były już kolorowe)


To była testówka pożyczona od chłopaków z HQ (a w zasadzie to nawet nie od nich, tylko od jednej ze szkółek snowkite'owych w Niemczech) na wyjazd, bo chwilowo brakowało nowych Apexów IV ze względu na popyt - nie nadążali z produkcją :-)

Standardowo linki oczywiście są kolorowe.

- prawodłowe podpięcie leasha było dla mnie sporym wyzwaniem (cóż, ten pierwszy raz ;-) )

- leash podpięty do taśmy hamulcowej na początku okropnie mi przeszkadzał, po kilkunastu minutach gdy się przyzwyczaiłem (i kilkukrotnie go przepiąłem) przeszkadzał już tylko trochę; (nie sprawdzałem i nie mam pomysłu i co się z nim podzieje w przypadku loopów)


System re-ride, podłączanie do taśmy hamulcowej... Osobiście wolę rozwiązania 5-linkowe i podpinanie leasha pod chickenem, ale jak wynika z ostatnich dyskusji na forum są zwolennicy jednego i drugiego :)

Osobiście jak latam latawcem z re-ride podpinam się leashem nad chickenem do linki depowera (rozwiązanie wygodne, ale nie bezpieczne - daje tylko to, że jak latawiec zeskoczy z chickena albo przez przypadek zrywka mi się zerwie po przejechaniu na brzuchu, to nie odleci). Jeśli wieje mocniej i nie czuję się na latawcu pewnie, podpinam pod taśmę hamulcową - ale wtedy już mi to nie przeszkadza, bo... Bo w takich warunkach nie kręcę loopów :-)

- mam wrażenie, że latawiec słabo reagował na odpuszczenie baru, halsówka w szkwałach może być przez to na dłuższą metę męcząca (kwestia ustawienia?)


Nie pamiętam na którym węzełku latałeś... Ale na węzełku środkowym bardzo ładnie odpuszcza moc. Do halsówki pod wiatr, gdy chcesz się dobrze wyostrzyć, polecam zaciągnąć nieco trymera - ostrzenie jest łatwiejsze.

Podsumowując recenzję - cóż... Porównanie do Speeda to dość... Niecodzienny pomysł przy takim latawcu jak Apex ;) No i przede wszystkim dużo z różnic które wymieniłeś wynikają po prostu z różnicy między otwarto- a zamkniętokomorowym latawcem.

Awatar użytkownika
jmendys
Kiter
Posty: 174
Rejestracja: wtorek, 27 grudnia 2011, 15:29
kite: FS 6-19
decha: MBS i Su2
Tel.: 504 220 988
Lokalizacja: Jasło/Warszawa

Re: Apex IV 11m (i dwa słowa o 3.5m)

Postautor: jmendys » piątek, 22 lutego 2013, 01:16

Nagrania z testów Apexów IV:

11m (słaba jakość ze względu na trudne warunki atmosferyczne):

jak widać na Apexie nawet początkujący może powisieć w powietrzu kilka sekund :D

i 3.5m (od 1:19):


Wróć do „Recenzje”