Kitech Fly!3 15

Recenzje, opisy, porównania i opinie na temat sprzętu
Awatar użytkownika
dalu
Początkujący kiter
Posty: 43
Rejestracja: wtorek, 22 grudnia 2009, 01:19
kite: 4, 10
decha: dwie
buggy: home-made
Lokalizacja: Głuchołazy
Kontaktowanie:

Kitech Fly!3 15

Postautor: dalu » wtorek, 19 marca 2013, 03:39

Ostatnio miałem okazję testować latawiec Kitech Fly!3 15 metrów i chciałem podzielić się kilkoma spostrzeżeniami, bo sprzęt jest jak najbardziej godny uwagi.
Konstrukcja zamknięto-komorowa podobna do Flysurfera Speed 3. Jeżeli chodzi o wagę samego skrzydła to zbliżona do wersji Flysurfer Delux przy cenie niższej o ponad trzy tysiące złotych. Kitech Fly to prawdziwa maszyna do skoków nawet dla osoby początkującej. To właśnie pierwszy raz na Kitech Fly odważyłem się na dłuższe skoki, ponieważ latawiec daje bardzo duże poczucie bezpieczeństwa i delikatnie odstawia na ziemię - zakładając, że robi się kontrę :) raz o niej zapomniałem. Przy słabszym wietrze na spocie, przy którym inne latawce pozwalały jedynie na powolne przemieszczanie się Kitech Fly umożliwiał dosyć szybką jazdę i wykonywanie skoków. Wykonanie samego skrzydła i pozostałych elementów wygląda bardzo profesjonalnie. Zrywka, z której raz skorzystałem zadziałała szybko i sprawnie. Nie miałem okazji sprawdzić jak Kitech zachowywałby się przy silniejszym wietrze – dlatego trudno ocenić zakres wiatrowy i odpuszczanie szkwałów. Ogólnie latawiec bardzo polecam. Filmik:


Awatar użytkownika
TomekWini
Kiter
Posty: 149
Rejestracja: czwartek, 16 grudnia 2010, 23:16
kite: FS S3 21 DLX, APEX 3 10m
decha: Narty, MBS Pro 100
buggy: Home Made
Tel.: 693 459 102
Lokalizacja: Dobra k/Krapkowic-opolskie
Kontaktowanie:

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: TomekWini » wtorek, 30 kwietnia 2013, 15:04

Musze go przetestować. Speeda 3 15m2 ma mój syn i jak na nim śmigam, to wrażenie jest niesamowite! Kitech ponoć ma te same właściwości i muszę to sprawdzić, bo wywalenie 8200 na nowego Speeda w dlx to nie na moje możliwości. 5100 da się jakoś odrobić.
czekam aż Wojtek przyśle mi na testy... będę miał miarodajne porównanie porównanie ze speedem.

Awatar użytkownika
TomekWini
Kiter
Posty: 149
Rejestracja: czwartek, 16 grudnia 2010, 23:16
kite: FS S3 21 DLX, APEX 3 10m
decha: Narty, MBS Pro 100
buggy: Home Made
Tel.: 693 459 102
Lokalizacja: Dobra k/Krapkowic-opolskie
Kontaktowanie:

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: TomekWini » piątek, 10 maja 2013, 22:25

Witam.
Ok. Wojtek wczoraj przysłał nam dwa Kitech'y FLY!3 w rozmiarach 15 i 19 m2 do przetestowania.
Nasz zestaw na popołudniowe wygłupy w tej chwili wygląda tak:
Obrazek
Ten Pansh to taki żart :D Wyglądał na niebie przy reszcie jak liść :doh: Ale nowicjusze i tak mieli z nim dużo radochy :ok:


Tak że bedziemy mogli się coś wypowiedzieć na temat tych latawców.
Otóż, wczoraj trochę mocno wiało, ale jak wiadomo chęć wypróbowania i wystartowania tych skrzydeł była silniejsza od strachu przed kontuzją.
Pojechaliśmy w pola i tam znaleźliśmy przekoszoną miejscówkę. Wiatr był silny 5-8 m/s w szkwałach ok 10m/s.
Odrazy wypakowałem jakżeby inaczej 19m2... :twisted: zdając sobie sprawę, że chyba będę przepałowany.
I teraz moje pierwsze spostrzeżenia na temat FLY'3:
-Setup latawca prosty, ale jednak skorzystałem z pomocy kolegów, którzy przytrzymali mi skrzydło gdy rozwijałem linki.
-podczas startu stabilnie szmatka wzbiła się do zenitu łapiąc profil i ustawiła się nad głową.
-latawiec niesamowicie delikatnie przyjmuje szkwały, nie szarpie i nie przelatuje za plecy.
-skoki są wysokie długie
-pieknie delikatnie odstawia na ziemię.
-jest trochę mułowaty,ale jak pociągniemy za kulkę to reaguje szybko natychmiast robi zwrot.

Po kilkunastu minutach zabawy, postanowiłem zamienić 19-tkę na 15-stkę i tu...
-podczas zwijania bardzo opornie schodzi powietrze ze skrzydła... mogliby zrobić więcej zaworów spustowych.

Teraz kilka słów na temat 15-tki.
Latawiec dużo szybszy, zwrotniejszy i co ku mojemu zdziwieniu robiłem na nim dużo wyższe skoki i dłuższe niż na 19-stce!! Myślę, że mogło to być spowodowane strachem, po prostu na 15-tce czułem się pewniej i robiłem mocniejsze nabiegi i wybicia.
Jedyne co brakuje we Fly'3 to tego że przy zwykłym zaciągnieciu baru nie ma windy tak jak w FS Speed 3.

Dzisiaj także wybraliśmy się na pola i jak już polatałem na 15-stce kilka minut przy wietrze 6-9m/s, opanowałem go bez problemu i skoki były zaskakująco wysokie :) Gdy przepiąłem się na FS, to skoki były w zupełnie innym wymiarze :shock: ale jednak zawsze był strach żeby się nie połamać. Kitech był bardzo stabilny i także świetnie nosił, ale nie tak wysoko jak FS. Samo lądowanie oboma latawcami jest łagodne. Odstawiają na nogi bardzo spokojnie ;)

z czasem będę dopisywał dalsze spostrzeżenia na temat tych latawców... jak na razie prognozy są ciekawe na czas testów :D

20.05.2013
Jak mówiłem będę dopisywał conieco o wrażeniach.
Po tygodniu zabawy na lądzie tak się do niego przyzwyczaiłem, że szok! w tej chwili wyczułem tą 15-tkę tak, że na FS Speed 3 czuję się mniej pewnie niż na Kitechu. Dzisiaj skakaliśmy przy drodze i nasze wysokie loty powodowały chwilowe korki w ruchu...naprawdę te przeloty robiły wrażenie na nas samych i na ludzi, którzy mieli przyjemność nas oglądać! :D
To co pisze poniżej Nevalon to nie jest marketingowe naciąganie i zachwalanie towaru, którym się handluje tylko prawda!! Ten latawiec to jazda... niemożliwie nosi, łagodnie odstawia, nie zawijają się tipy, trzyma profil i przez ok. 11h zabawy nie zaliczyłem ani jednej gleby, tylko przyjemne szybowanie... SUPER!!
Jeśli chodzi o Kitech, to jestem na tak! (Jeszcze zamierzam przetestować FS Speed 3 delux w rozmiarach 15 i 19... potem podejmę decyzję zakupu pomiędzy Kitech a FS)
CDN :ok:

PS: Fotek ze skoków nie wrzucamy, bo nie mamy żadnego nielota, który robiłby nam zdjęcia, ale w czwartek postaramy się coś pstryknąć i skręcić. :lol:
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 20 maja 2013, 22:46 przez TomekWini, łącznie zmieniany 5 razy.

Awatar użytkownika
jelen
Kiter
Posty: 215
Rejestracja: sobota, 8 maja 2010, 10:23
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: jelen » wtorek, 14 maja 2013, 23:28

Na tegorocznym wyjeździe na Romo wziąłem w łapki Kitecha 15m. Troche z obawą najpierw bo pierwsze latanie to było wyciąganie na lince, ale później było już tylko lepiej. Na pierwszy rzut oka widzimy lekkie średniowiecze, sam drążek jest bardzo ok, ale chicken loop to już bida. Trymer knagowy jak w większości kajtów, działa dobrze. Podpięcie zrywki i jej patent jest bardzo logiczny, tak samo kulki na sterówkach. Mimo tego, że wszystko jest bardzo przemyślane i dobrze wykonane to bar jakoś zraża :D

Nie startowałem jeszcze innego zamknietokomorowca, ale nie odczułem żadnej różnicy przy kitechu. Wziąłem kajta przy ok. 10 wezłach, rozłożyłem, przywaliłem tipa bagusem po czym cofając się kitech ustawił sie jak każda inna komórka. Lekkie podpompowanie linkami mocy i po minucie już zaczynałem halsować :D

Kite ma ogromny depower i jest mega stabilny. Miałem podobne uczucie jak na vaporze rok temu. Zaczynamy hals, wszystko spoko, nagle takie dup linki sie napinają i zaczyna ciągnać jak traktor. Rozpedza bagusa błyskawicznie, a wyhamować jest problem. Jakiekolwiek power slide'y kończą sie tym, że latawiec wchodzi głębiej i głębiej w krawędź okna co daje wrażenie jakby latał na ujemnych kątach :D Zaciągnięcie baru powoduje ogromny przyrost mocy i gwizd wlotów. Nie wiem od czego to zależy, ale przy lataniu speedem III zaciągnięcie baru nie powodowało wzrostu prędkości tylko zacząłem lecieć ślizgiem. Ciąg boczny w kitechu chyba lekko pod tym względem przypomina rejsówki.

Skoki to bajka. Szmata niesie i niesie. Czy skoki statyczne, czy na wózku czy z linką :D Początkowo bałem sie na wózku go zaciąc przy pełnej predkości zeby nie odlecieć w kosmos z tym, że jak już pisałem rozpędzamy sie bardzo szybko a cięzko zwolnić, to dopasowanie predkosci było bardzo trudne :D Tak sie działo przy 12knt kiedy to dopiero sie z nim zapoznawałem :) Później według relacji dało sie wyskoczyć na 1,5m na wózku przy ok. 8knt. Technika skoków na wózku nieco inna niż w dss 10m> ale po radach Wojtka wyciągałem mnóstwo z tego latawca i wiem, że to nie jest koniec jego możliwości. Lądowanie zazwyczaj przypadało na koniec kontry i powrotu latawca na hals, ale nawet jak został w zenicie i troche wjechałem pod niego on stał jak skała i czekał co dalej. Zabawa się kończyła kiedy Wojtek wołał, że wieje 3knt i idziemy na basen xD Mimo tak słabego wiatru nie było problemu żeby ostrzyć czy wgl latać. Problem dopiero sie pojawiał jak trzeba zrobić nawrót. Trudno mi było wyczuć szmate bo nie widać jak sie wypróżnia tylko nagle dostaje jakaś dziwną czape i gleba. O dziwo po przelataniu jakiś 8h i wieeelu czapach ani razu nie musiałem iść do kajta ani prosić nikogo o pomoc. W jakiś magiczny sposób latawiec idzie odwinąć nawet z cukierka, czy jak walnie fikołka. Wszelkie większe zakręty trzeba zaplanować odpowiednio wcześniej a i kulka na sterówkach jest niezbędna :D

Sama czasza ma super kolory, wykonana jest estetycznie i z dobrych materiałów. Z chęcią wezme go jeszcze w łapy i pokatuje z wózkiem :D
Loty na lince bezstresowo, odstawiany byłem jak ksieżniczka a w górze 100% podziwiania widoków.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
sztyvny
Kiter
Posty: 138
Rejestracja: wtorek, 21 sierpnia 2012, 16:39
kite: SS Rally 12m
decha: Scrub Quasar 2
Tel.: 697 695 939
Lokalizacja: Poznań

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: sztyvny » środa, 15 maja 2013, 08:38

no to w końcu jakaś alternatywa dla ultra drogiej zabawki od FS

Awatar użytkownika
Nevalon
Ogarnięty kiter
Posty: 2269
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:15
kite: Peter Lynn, HQ, Kitech
decha: Trampa HK Pro custom
buggy: Peter Lynn
Tel.: 500 000 835
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: Nevalon » piątek, 17 maja 2013, 02:17

Oblatywałem Kitecha 15-tkę całą zimę. Teraz na Romo do 15-tki dołączyła 19-tka i 12-tka.

Co ja mogę o nich powiedzieć... Na Kitechach miałem najlepszy progress w życiu. Dlaczego? Bo mogłem zaufać W PEŁNI latawcowi. Bo wiedziałem, że nie będzie żadnych głupich numerów. Stabilność 100%, wyczucie skrzydła 100%, hangtime taki, że po nieudanej rotacji "kładę się" spokojnie na glebę, a nie walę w ziemię potylicą. Hangtime taki, że byłem w stanie kręcić 720 nie odrywając się od ziemi na więcej niż metr :) A jednak zacinając go agresywnie, był w stanie wywalić mnie w górę tak, że latałem wszystkim wysoko nad głowami, mimo mojej znacznej wagi (ponad 100 kg).

Latając na Kitechach około pół roku nie zaznałem cukierka ani razu. Za każdym razem, gdy nawet udało mu się w jakimś mega nierównym wietrze jakimś cudem jakoś zawinąć - po 5-10 sekundach sam się odwijał bez problemu.

19-tka jest nadzwyczaj jak na ten rozmiar szybka - zwykle 19-tki kojarzyły mi się z mułami pociągowymi, którymi zwrot trwa wieki. Tu mogę śmiało powiedzieć, że 19-tka lata szybciej niż niejedna 15-tka, tak samo 15-tka szybciej niż niejedna 12-tka.

Kitech Fly!3 to latawiec, który potrafił zrobić wrażenie na zajbardziej zatwardziałych "pompkarzach" którzy nie uznawali w ogóle komorowców - biorąc Kitecha do rąk, rewidowali swoje poglądy.

Dla mnie latawiec ideał - jeśli chodzi o właściwości lotne.

Jedyny minus tego latawca to bar. W zasadzie, to sam drążek jest ok - został zmieniony i w najnowszych wypustach dostajemy taki, jak mam w 19-tce - z poszerzoną dziurą na linkę depowera. Jednak chickenloop wygląda przedpotopowo. Działa - to najważniejsze - ale mogli postarać się bardziej i wstawić coś lepszego. Choćby po to, żeby linka bezpieczeństwa (do której podpinamy leasha) nie wisiała nam bezpośrednio spod drążka baru (co jest irytujące) lecz przechodzić przez chickenloopa - jak na przykład w barze Peter Lynn Navigator.

Jeśli już o lince bezpieczeństwa mówimy, to przy knadze trymera mechaci się ona nieco o rzep od trymera - nic, co wpływałoby na latanie, jednak nieco zaburza to estetykę. Aaa właśnie - estetyka - zamawiając kitecha możemy sami sobie wybrać zestaw kolorystyczny dla naszego nowego skrzydła z całkiem szerokiej gamy kolorów materiałów (wybieramy dwa kolory - kolor tła i kolor motywu X.

Słowo o materiale jeszcze - w kitechu nie ma rozróżnienia na materiał standard i deluxe. Wszystkie kitechy szyte są w lekkim materiale (tylko 2 gramy cięższy, niż Deluxe we Flysurferze).

Biorąc pod uwagę właściwości lotne latawca Kitech Fly!3, faktyczne zakresy wiatrowe (dolny i górny - oba zaskakują!) oraz cenę skrzydła w porównaniu do cen konkurencyjnych modeli o podobnych właściwościach (ze względu na potężny hangtime, tak ważny we freestyle'u na mountainboardzie, uważam, że można Kitecha postawić do porównania ze Speedami od Flysurfera) - mogę śmiało polecić ten latawiec osobom, które mają już nieco doświadczenia i dążą do wysokich i długich lotów, podczas których będzie czas na łapanie grabów, rotacje i inne tricki - lub też oglądanie widoków z góry jeśli ktoś tak woli :-)

Szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać przetestowania 19-tki na wodzie :-)

Awatar użytkownika
pawbuh
Kiter
Posty: 383
Rejestracja: wtorek, 10 stycznia 2012, 22:32
kite: best, kabrinia
decha: sudwa, splin
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: opole

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: pawbuh » niedziela, 19 maja 2013, 19:10

Nevalon pisze:
Kitech Fly!3 to latawiec, który potrafił zrobić wrażenie na zajbardziej zatwardziałych "pompkarzach" którzy nie uznawali w ogóle komorowców - biorąc Kitecha do rąk, rewidowali swoje poglądy.

Szczerze mówiąc już nie mogę się doczekać przetestowania 19-tki na wodzie :-)

Więc tak, jako zatwardziały pompkarz, też zrewidowałem swoje poglądy, dziś miałem okazję pływać na 19 cały dzień, wiało marnie i z tej przyczyny byłem przez jakiś czas jedynym pływającym na jeziorze.
Przeważnie jest na odwrót, ja czekam, a inni pływają z racji mojej wagi.
Najbardziej cieszyłem się jak połowę chudsi ode mnie spływali, a ja nabierałem wysokości :)
Wiało gdzieś w okolicy 10-11knt, momentami kopało ok 16-18knt, przy kopach nie czułem żadnego dyskomfortu, latawiec lekko w górę i dalej jazda.
Skoki - bajka, może wysokością nie porażają, w końcu na tak monstrualnych rozmiarach nie da się wysoko skoczyć, ale hangtime imponujący.
Jak pisał nevalon, dla grubasów, pływających na śródlądziu, taki latawiec gwarantuje niesamowity progres.
Czego się czepić? No jako zatwardziały pompkarz- lądowanie, start, zabezpieczenie latawca do d***, nikt z pływających kolegów nie wie jak się do tego zabrać (dobrze że był jeden który ma obycie z tym typem latawców).
No, ale przy komorowcach, już tak musi być.
Kitech delikatnie mówiąc, nie powala doznaniami estetycznymi, ale jakość wykonania wg mnie jest całkiem niezła, konstrukcja baru idealna w swojej prostocie, czego więcej potrzeba od knagi i dobrze leżącego w dłoniach drążka.
Jednym słowem, jest to całkiem niezła maszynka dla grubasa na gówniane warunki.

Przemo
Ogarnięty kiter
Posty: 1138
Rejestracja: wtorek, 14 lipca 2009, 13:02
kite: Rapace Condor 8,10,12
decha: MBS Pro 90
Lokalizacja: Płońsk koło Warszawy
Kontaktowanie:

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: Przemo » czwartek, 23 maja 2013, 12:16

Normalnie jestem w szoku :-D Flysurfer chyba jako jedyna firma na swiecie uzywa do testow swoich skrzydel tunelu aerodynamicznego a Wegrzy tak po prostu wyliczyli profil i zrobili skrzydlo lepsze od Speed' a ???
Druga sprawa to ten latawiec ciagnie bardzo mocno.......tak pisal Jelen, wiec wnioskuje, ze na 19 po prostu nie da sie wysoko skoczyc, bo zawsze bedzie Was wciagal pod siebie przy zacieciu. Ot cala filozofia nizszych skokow niz na 15 ;-)

Awatar użytkownika
Nevalon
Ogarnięty kiter
Posty: 2269
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:15
kite: Peter Lynn, HQ, Kitech
decha: Trampa HK Pro custom
buggy: Peter Lynn
Tel.: 500 000 835
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: Nevalon » czwartek, 23 maja 2013, 14:41

Przemku, ja na 19-tce skakałem wysoko, co chyba sporo osób, które były na RMT 2013 potwierdzi :-) A jeśli chodzi o wysokość lotu na różnych rozmiarach i wyższe skoki na 15-tce niż 19-tce w tych samych warunkach ja osobiście widzę tu to, że dużego skrzydła trzeba się nauczyć, aby odpowiednio wyciągnąć z niego skok (zresztą, jak każdego) - kwestia po prostu ogarnięcia się z nim, szczególnie dla osoby, która nie ma doświadczenia z takimi rozmiarami - potrzebne tu jest bardziej agresywne zacięcie i bardziej agresywna kontra. Przy odpowiednio wykonanym skoku latawiec nie wciąga pod siebie.

Flysurfer nie jest jedyną firmą na świecie, która używa tunelu aerodynamicznego, skąd Ci to przyszło do głowy??

Wydaje mi się, że jeleń miał na myśli raczej to, że latawiec generuje dużo mocy z metra.

PS. Przemku, polecam wypróbowanie Kitecha, wręcz gorąco do tego namawiam - a sądy i wnioski dopiero później :)

Awatar użytkownika
jelen
Kiter
Posty: 215
Rejestracja: sobota, 8 maja 2010, 10:23
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Wodzisław Śląski

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: jelen » czwartek, 23 maja 2013, 15:27

Nie wiem co miałem na myśli, ale wiem, że nie miałem trudności z zacięcięm i doleceniem do zenitu. Tak to miało miejsce w matrixxie 15m, nie umiałem mu stawić oporu, był totalnym traktorem. Kitech 15 ma duży depower i to jest jedna z najwiekszych jego zalet. Trzeba sie go nauczyć prowadzić do skoku, Wojtek mi mówił co jak robić i było lepiej niż na początku, ale to jeszcze nie było max co można wyciągnąć :D

Przemo
Ogarnięty kiter
Posty: 1138
Rejestracja: wtorek, 14 lipca 2009, 13:02
kite: Rapace Condor 8,10,12
decha: MBS Pro 90
Lokalizacja: Płońsk koło Warszawy
Kontaktowanie:

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: Przemo » czwartek, 23 maja 2013, 15:35

Nie wydałem, zadnej opinii o tym latawcu :idea:
I jeszcze raz powtórzę. Jeśli skaczesz wyzej na mniejszym rozmiarze to znak, że wiekszy wciąga Cie pod siebie i nie możesz wyostrzyć przed skokiem by go wykonać.
A opinie o skrzydle zostawiam Wam.
Moze by tak do recenzji dołączyc fotki baru, olinowania, wlotów, spustów i krawędzi spływu :idea:
Bo jakoś nie widzę :P

Awatar użytkownika
sztyvny
Kiter
Posty: 138
Rejestracja: wtorek, 21 sierpnia 2012, 16:39
kite: SS Rally 12m
decha: Scrub Quasar 2
Tel.: 697 695 939
Lokalizacja: Poznań

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: sztyvny » sobota, 25 maja 2013, 01:57

Moze by tak do recenzji dołączyc fotki baru, olinowania, wlotów, spustów i krawędzi spływu
Bo jakoś nie widzę

najważniejsze, że jak wychwalałeś pod niebiosa Condoma to widziałeś fotki baru, olinowania, wlotów, spustów i krawędzi spływu :zal:

Przemo
Ogarnięty kiter
Posty: 1138
Rejestracja: wtorek, 14 lipca 2009, 13:02
kite: Rapace Condor 8,10,12
decha: MBS Pro 90
Lokalizacja: Płońsk koło Warszawy
Kontaktowanie:

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: Przemo » sobota, 25 maja 2013, 17:33

Żałosny to jesteś Ty kolego. Nie pisałem, żadnej recki Condora :idea: Nie wychwalałem pod niebiosa ani nikomu nie wciskałem go. Od ilości materiałów promocyjnych Rapace co niektórym sie pomieszło w głowie i zaczeli wmawiać nam chore sytuacje :lol:
Po drugie złośliwe przekręcanie nazw itp świadczy.......tu sobie dośpiewaj.
Po trzecie ilość materiałów video i foto, które udostępnili użytkownicy tego forum wraz ze mną w zupełności wystarczy by zapoznać się z wyglądem latawca.
Po czwarte :) w Lesznie miałem okazję obcować z tym latawcem :doh:
Jako kilku miesięczny wyglądał przepotwornie. Wiem zaraz bedzie, że testowy i takie tam. Condory i Eagle jeżdżą po całej polsce i wygladaja jak nowe :) O czymś to świadczy :) Owa krawędź spływu zmechacona jak stare jeansy, tipy poprzecierane, bar jak Cie mogę ale oczko chickena hmmm tego nie można nazwać chickenem :P O wiszącym mocowaniu lisza nie wspomnę.
Miałem nic nie pisać, bo myślałem, że ktoś to zauważy i opisze ale wszyscy jakoś o tym zapomnieli.
W Condorze temat zrywki poruszony był od razu :P i nikt nic nie ukrywał :P
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Nevalon
Ogarnięty kiter
Posty: 2269
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:15
kite: Peter Lynn, HQ, Kitech
decha: Trampa HK Pro custom
buggy: Peter Lynn
Tel.: 500 000 835
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: Nevalon » poniedziałek, 3 czerwca 2013, 11:26

Przy najbliższej okazji obiecuję wrzucić zdjęcia baru :) Na razie jednak podrzucam filmik z testów 15-tki na śniegu - Ryzoviste - w Marcu tego roku:



Przemku 15-tka którą widziałeś w Lesznie nie była "rozdziewiczana" przeze mnie, biorąc ten latawiec poprosiłem producenta o testówkę, która koniec końców u mnie została. Nie wiem, ile miał przelatane wcześniej na Węgrzech i w Chorwacji :)

Chickenloop - wygląda fakt, jak sprzed 10 lat - ale działa, nie spada z haka (co jak dla mnie bardziej istotne niż to jak wygląda), a zrywanie się jest bezproblemowe (nie zdażyło mi się ani razu, żeby sam się zerwał - co też bardzo istotne :) ).

To, że linka bezpieczeństwa nie przebiega przez chickena i mocowanie leasha jest "obok", a leash wisi - mnie też to razi w oczy, i nie ukrywam tego - jednak ani razu się o leasha nie zaplątałem, jak latam na kitechu to zapominam, że tak jest - chociaż fakt, czekam z niecierpliwością na jakieś zmiany w tym temacie (zapowiedziane już przez producenta).

Właściwości lotne tego latawca jednak jak dla mnie biją wszystko na czym do tej pory latałem - na lądzie i śniegu latam na Kitechach, a na wodę (szczególnie jak mocno kuje lub idę na falę na morze),to wybieram Peter Lynn Escape - raz, że każdy wie jak mi to wylądować :D dwa, że jakoś na wodzie doceniam szybkość skrzydła - na lądzie wolę te większe i trochę wolniejsze (chociaż jak już mówiłem, Kitech Fly!3 jak na te rozmiary które mam - 15, 19... i tak jest dość szybki).

PS. Właśnie się szyje dla mnie Kitech Fly!3 12m. Na Romo mieliśmy testówkę od producenta (i to release prototype), teraz mam dostać 12-tkę, podobno już z nowym chickenloopem... Poczekamy, zobaczymy.

Awatar użytkownika
Nevalon
Ogarnięty kiter
Posty: 2269
Rejestracja: poniedziałek, 28 lipca 2008, 18:15
kite: Peter Lynn, HQ, Kitech
decha: Trampa HK Pro custom
buggy: Peter Lynn
Tel.: 500 000 835
Lokalizacja: Szczecin
Kontaktowanie:

Re: Kitech Fly!3 15

Postautor: Nevalon » poniedziałek, 3 czerwca 2013, 12:25

Obrazek
Obrazek

Tak wygląda nowy chickenloop :) Z ciekawości zajrzałem do 15-tki, która dotarła przed weekendem i dziś wysyłam ją dalej. Chickenloop jest bardzo dobry - masywny, duża zrywka (zrywanie od siebie), chicken bardzo łatwy do poskładania z powrotem po zerwaniu - szczerze mówiąc pod tym kątem to lepszego nie widziałem. Linka bezpieczeństwa przechodzi przez chickena, więc już nie wisi. Do tego dochodzi krętlik, który pozwala rozkręcić poskręcane linki...

Tyle na sucho, jak dotrze moja 12-tka i przetestuję ją na nowym chickenie, to napiszę więcej po testach w praktyce.


Wróć do „Recenzje”