Adrenalina na Pałukach - październik 2011

Awatar użytkownika
micquel
Kiter
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 27 lutego 2011, 19:17
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontaktowanie:

Re: Adrenalina na Pałukach - październik 2011

Postautor: micquel » piątek, 14 października 2011, 20:03

Nevalon pisze:Ja niestety jednak nie pojawię się na imprezie, wyskoczyła mi pewna sprawa uniemożliwiająca wyjazd :(


Szkoda, liczyłem między innymi na Twoją pomoc.

Będzie ktoś? Czy będzie pusto?

Awatar użytkownika
micquel
Kiter
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 27 lutego 2011, 19:17
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontaktowanie:

Re: Adrenalina na Pałukach - październik 2011

Postautor: micquel » wtorek, 18 października 2011, 21:01

A jednak było pusto :(
Co się dzieje z kuj-pom. Cisza totalna, a nawet na imprezach nikogo nie widać.

Awatar użytkownika
Boopsi
Początkujący kiter
Posty: 32
Rejestracja: poniedziałek, 18 sierpnia 2008, 22:15
kite: akrobaty
Tel.: 004854997
Lokalizacja: Włocławek (prawie)
Kontaktowanie:

Re: Adrenalina na Pałukach - październik 2011

Postautor: Boopsi » wtorek, 18 października 2011, 22:09

Witam
Pusto nie było! Byli paralotniarze, były latawce akrobacyjne. Były tez dzieci z papierowymi latawcami :) Nie popisała się tylko osoba która miała zorganizować zawody buggy.
pozdrawiam Zbyszek

Awatar użytkownika
micquel
Kiter
Posty: 102
Rejestracja: niedziela, 27 lutego 2011, 19:17
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontaktowanie:

Re: Adrenalina na Pałukach - październik 2011

Postautor: micquel » czwartek, 20 października 2011, 00:21

Boopsi pisze:Witam
Pusto nie było! Byli paralotniarze, były latawce akrobacyjne. Były tez dzieci z papierowymi latawcami :) Nie popisała się tylko osoba która miała zorganizować zawody buggy.
pozdrawiam Zbyszek


Ok. Fakt. 20 osób to nie jest pusto. Ale spodziewałem się czego innego.
Paralotniarze byli... trochę latawek z papieru i folii też, dzięci się bawiły.
Ale te zawody buggy to jakaś totalna klapa... organizator (pani pod namiotem - swoją drogą ledwo słyszalna z odległości 30cm) nawet nie potrafił odpowiedzieć dokładnie co się dzieje z tymi zawodami.

Szkoda

Pierwsze tego typu zawody, na ktore pojechałem jako obserwator. Nie mam środku transportu w postaci auta i gdzieś dalej od Bydgoszczy ciężko mi się wybrać. No i sie lekko zawiodłem.
Wracam do samodzielnej nauki i katowania FullPowera na fordońkich górkach.

Pozdro!
Ostatnio zmieniony czwartek, 20 października 2011, 00:21 przez micquel, łącznie zmieniany 1 raz.


Wróć do „Ogólne ląd”