Jak zobić latawiec typu NASA?

Ragi
Początkujący kiter
Posty: 10
Rejestracja: środa, 22 kwietnia 2009, 20:44
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Re: Jak zobić latawiec typu NASA?

Postautor: Ragi » poniedziałek, 4 kwietnia 2016, 20:08

Cześć ponownie (po jakichś 4 latach :D)
Skończyłem wreszcie szyć latawca, czas zatem na zakup linek. I tu rodzi się pytanie: jakie?
Nie spotkałem się żeby ktoś używał Technory, więc zakładam, że odpada ( szkoda, bo jest relatywnie tania).
Ważę około 90 kg, NASA ma 4 metry (w przyszłości prawdopodobnie będę szył coś większego, coby dobrze po śniegu ciągnęło) więc myślałem nad zestawem około 270/170, z tym, że np linki Vectro Quad Pro dostępne są w zestawach 210/110 albo 270/270 :( No chyba, że przesadzam i 210/110 wystarczy, wtedy zastawiałbym się też nad linkami Peter Lynn 200/100. W związku z tym, że te drugie kosztują 230 PLN, a Vectory 210 rodzi się kolejne pytanie: czy warto dopłacić czy jakościowo wychodzi to podobnie?
Kolejną opcją byłoby kupienie linek na metry. Po 50 metrów obydwu rodzai, wtedy robiąc linki po 20 metrów miałbym elegancki materiał na podwięź (rozumiem przez to te linki które "zbierają" linki uzdy, nie jestem pewny czy to aby napewno dobre słowo) i linki przy manetkach, bo jak rozumiem tak czy siak musiałbym Dyneeme na te elementy kupić. Koszt 190 PLN. Jeśli 200/100 to za mało wtedy celowałbym w 300/200 Tutaj niestety koszt operacji robienia linek rośnie do 274 PLN (+ przesyłka, grr) i mój zamysł o tym, że polatam sobie małym kosztem nie dość, że leży dawno w piachu to się jeszcze kręci :D
W sklepach zestawy tego typu jak widziałem to w cenach znacznie większych, więc wydaje mi się to jedyną sensowną opcją. Może źle szukałem, jeśli jestem w błędzie to proszę mnie z niego wyprowadzić :)
Tak teraz jeszcze raz na nie spojrzałem... http://www.latawki.pl/products/380/p/1623 te linki wydają się nie mieć oplotu, to chyba by je dyskwalifikowało?
Wszelkie inne sensowne propozycje mile widziane :D
A, no i sprawa długości. Założyłem sobie, że kupię 20 metrowe. Taka długość wydaje się optymalna. Warto przemyśleć dłuższe/krótsze?

Kolejna sprawa to długość manetek. Z tego co wyczytałem wychodziłoby, że powinienem robić 30 centymetrowe, zgadza się? Czy może walnąć od razu 40 (bo z tego co zrozumiałem do większych latawców stosuje się dłuższe)?

Dziękuję wszystkim którzy przebrnęli przez tego posta :D Nie umiałem niestety krócej, a tak, żeby potem nie dopytywać w nieskończoność ;)

mayster8405
Kiter
Posty: 521
Rejestracja: piątek, 5 stycznia 2007, 23:05
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Re: Jak zobić latawiec typu NASA?

Postautor: mayster8405 » czwartek, 21 kwietnia 2016, 20:48

Linki na uzdę możesz wykonać z linki o wytrzymałości 60 kg, i tylko na metry, same podwięzie z b mocnej linki/ dużo nie trzeba/.Linki sterowe 25 metrowe 200/100 będą OK Manetki 30 cm będą Ok z tym że linki hamulcowe musisz sobie ustalić na żyletkę tzn pełną moc masz na trzymanych normalnie uchwytach, dopiero skręt lub hamowanie będzie wymagało użycia mięśni.Taki zestaw wydoli nawet do nasy 8 m2
Tak uważam.
Tak na koniec, w paralotniach używa się linki firmyTechnora.
Powodzenia.

Ragi
Początkujący kiter
Posty: 10
Rejestracja: środa, 22 kwietnia 2009, 20:44
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój

Re: Jak zobić latawiec typu NASA?

Postautor: Ragi » czwartek, 28 kwietnia 2016, 13:22

Dzięki wielkie za odpowiedź :D
Uzdę już zrobiłem z bardziej prowizorycznego materiału, zobaczymy jak się sprawdzi. W razie problemów wymienię.
Co do Technory to tak właśnie wyczytałem. Coś tam też piszą, że zbyt łamliwa. Tylko jak to z tym jest, że Ty, mayster, używasz linek z paralotni do latawców? :D
Co do podwięzi to chyba dam jednak Dyneeme o takiej wytrzymałości jak linki mocy. Żaden bardziej sensowny pomysł nie przychodzi mi do głowy. Przy manetkach linki 4mm na moc i 3mm na hamulce.
Teraz pozostaje tylko kwestia czy warto dołożyć do firmowych linek czy oplot nie jest tak istotny?

mayster8405
Kiter
Posty: 521
Rejestracja: piątek, 5 stycznia 2007, 23:05
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Re: Jak zobić latawiec typu NASA?

Postautor: mayster8405 » poniedziałek, 16 maja 2016, 11:28

Nie wiem skąd się to wzięlo, bo technora w paralotniarstwie stosuję ją się często, a tu raczej też nie żarty.Miałem skrzydło z linkami kevlarowymi i one są już do d...... bo pękają.Mocne są ale na zgięcia, podłamania już.I dlatego komuś się nie chciało wymieniać linek i dostaję glajta na pocięcie.W latawcach te linki sprawują się doskonale i mam szeroki wachlarz wytrzymałości.
W latawcu jest kilkadziesiąt punktów zaczepienia linek więc obciązenie jest bardzo małe.Ważny jest pierwszy i drugi rząd linek.Jak na nasę do twojej wagi góra 6m2 dla tego typu latawca.Jest szybki i silny.Gorzej przy większej powierzchni gdzie moc jest ale nie ma prędkości.No i moc bierze się z większej prędkości wiatru.
W sumie nie jesteś wyczynowcem i skakał nie będziesz, więc wybierz opcję tańszą, i gdyby Cię dobrze wciągnęło sprzedasz cały zestaw i kupisz już coś docelowego.

Milek
Posty: 5
Rejestracja: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 14:49
kite: Radsails Basic 2.0
Tel.: 602788946
Lokalizacja: Słupno k.Warszawy

Re: Jak zobić latawiec typu NASA?

Postautor: Milek » piątek, 18 maja 2018, 14:17

Witam,

Temat wygląda na martwy Ale zaryzykuję.
Potrzebuję dokonać naprawy w moim Nasa. Powierzchnia ok. 4mk, 4 linki, kupiony z 5 lat temu w wersji budżetowej, tj. Linki od snopowiązałki. Paskudne ale tanie i mocne. Teraz byłem nad morzem i jedna linka poddała się, dlatego wymienię wszystkie.
Moje pytanie, czy mogę zamiast 4 linek zastosować 2? Nie zauważyłem żeby ten hamulec w ogóle działał, jedynie był upierdliwy przy składaniu.

mayster8405
Kiter
Posty: 521
Rejestracja: piątek, 5 stycznia 2007, 23:05
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontaktowanie:

Re: Jak zobić latawiec typu NASA?

Postautor: mayster8405 » wtorek, 5 czerwca 2018, 20:36

Jasne, że możesz zastosować 2 linki z tym że pobawisz się trochę z regulacja.Chodzi o to, że linki hamulcowe łączysz z podwięzią linek głównych a węzełek ustalić tak, aby podrywając latawiec wstawał z trudnością i kierować go od razu z bok co ułatwi mu start.Takie ustawienie daje mu pełną moc.
Co do tego hamulca, działa, działa, tylko pytanie jak go ktoś wyregulował bo wątpię już po zastosowaniu jakichś sznurków. 4m2 powierzchni w moim wykonaniu to już nie żarty. Przy wiatrach nad morzem był nie do utrzymania.Jak latawiec jest wg Ciebie coś wart i jesteś zadowolony, to kup porządne linki sterowe z dyneemy lub może okazyjnie na naszej giełdzie.


Wróć do „Latawce”