Koncepcje na głęboki śnieg lub cienki lód

Awatar użytkownika
r2d2
Kiter
Posty: 889
Rejestracja: czwartek, 7 czerwca 2007, 00:46
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Kielce
Kontaktowanie:

Koncepcje na głęboki śnieg lub cienki lód

Postautor: r2d2 » sobota, 23 stycznia 2010, 01:04

Dosypało tu sporo śniegu i mozna się nieźle zmachać brnąc z drogi do miejsca w którym mozna odpalić szmatę, co więcej w tej grubej warstwie śniegu czają się całkiem nieprzyjemne niespodzianki, np. ten okres gołoledzi który spowodował jakiś czas temu masową akcję odkuwania samochodów (kto sie na nią załapał ten wie o czym piszę) odłozył się grubą na 5cm zlodowaconą warstwą i w dalszym ciągu można ją wszędzie spotkać, pod warstwą mięciutkiego puszku czai się... gruba kra, co prawda pod ciężarem statycznym łamie się łatwo, ale ja nadziałem się na nią kolanem, i to na maxa niefartownie bo przywaliłem idealnie poziomo wiec zachowała się dzielnie i nie poddała się, niestety kolano weszło w tryb awaryjny i ponad tydzień przypominało mi otym zderzeniu, heh pierwszy raz takiego dużego siniaka na kolanie zaobserwowałem.

Stąd wziął się pomysł żeby nie zapierd.lać jak głupek za latawcem w śniegu po kolana bo cholera wie ... na co mozna się nadziać, tylko sunać po powierzchni, oczywiście mowa tu o warunkach gdy nie da sie jeszcze jeździć na desce ale potrafi już dobrze szarpnąć z partyzanta i przewrócić.
Ale jednocześnie żeby nie targać dodatkowo w tym celu niczego dużego ani ciężkiego, pomysł polegałby na wykorzystaniu tego co, i tak mam przy sobie... czyli wiązań i butów snb, niewielkiego wkrętaka (może być elektryczny albo ręczny byle wygodny) i koncepcyjnie dwóch składanych skrzynek gospodarczych (się zobaczy) bo są mega lekkie, co prawda wymagają poważnego abgrejdu i trzeba będzie dociąć do środka nieduże kawałki drewna lub sklejki żeby dobrze umocować wiązania a resztę wypełnić mocno sprasowanym styropianem, bo pod miejscem mocowania buta jest w nich wolna przestrzeń przez całą długość, na razie testuję ogólnie koncepcję takich karpli i tymczasowo korzystam z dwóch siedzisk z foteli biurowych z demobilu (sklejka obita gąbką i tapicerką), całość jest zastreczowana folią coby tapicerka nie miała bezpośredniego kontaktu ze śniegiem, nie miałem okazji pozbyć się jeszcze tej tapicerki bo tymczasowo zasypało nam warsztat i aktualnie mogę podziałać tylko w domu, co ciekawe powierzchnia tych dwóch siedzeń to 0,32 m2, dla porównania deska snb ma 0,45 m2. różnica jest niewielka.

Sprzęt sprawdzi się też prawdopdobnie do bezstresowego chodzenia po lodzie i choć w tym przypadku już raczej zabgrejduję te skrzynki, w razie wątpliwości albo uzasadnionego strachu przed dłuższą kąpielą w zimnej wodzie pod spodem można dodać 10cm pianki, takie dwa zestreczowane elementy stworzą w sumie ponad 25 kg realnej wyporności i to dodatkowo mocno przytwierdzonej do butów więc w razie ew. 'wpadki' szybkiego zatopienia nie ma sie co spodziewać, może będzie czas żeby się odsunąć ale i wypełznięcie z powrotem na lód z takim zestawem 'pławnym' na nogach nie powinno być problemem :)

Oczywiście tak sobie teoretyzuję, samemu jakoś mi sie nie pali żeby to sprawdzić na własnej skórze, do Bera Grylsa pod wzgledem zdrowotnym sporo mi brakuje i chyba szybciej zjadłbym jakąś stęchłą larwę niż wskoczył do przerębla zimą :) Ale z takim zestawem to już chyba będzie można śmigać nawet w warunkach wczesnowiosennych.

Można taką konstrukcję wykonać na 1001 różnych sposobów, od użycia kawałków plastikowej siatki rozpiętej na jakiejkolwiek ramce, przez kawałki zagęszczonego styropianu przyciętego do pożądanego kształtu rozgrzanym drutem, moza sie nawet pokusić o jakieś typowo wypornościowe formy do bezpiecznego wychodzenia na lód i powrotu po zazwyczaj cieńszym lodzie pry brzegu. W każdym bądź razie warto pomyśleć i coś takiego sobie zmajstrować, aby w momencie trafienia na słabszy lód zorganizować sobie te kilka sekund na reakcję i ucieczkę zamiast szybkiej kąpieli w stylu 'morsa'. W końcu ze służbą zdrowia teraz nie ma żartów, a na zapalenie płuc można umrzeć szybko nawet w szpitalu.

Do zastosowania wiązań zamiast zwykłych pasków skłoniła mnie chęć utrzymania wzglednej szczelności konstrukcji, heh i oczywiście popsuta maszyna do szycia :doh: , odkręcać 8 śrubek czy uszyć ręcznie paski - ja tam wolę kręcić śrubkami, bo w tym mam większe doświadczenie :D

Foty
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Zapraszam do przedstawiania innych sposobów obejścia problemu głębokiego śniegu i cienkiego lodu ew. zgłaszania swoich uwag.
Pozdro.

Awatar użytkownika
sLir
Kiter
Posty: 959
Rejestracja: sobota, 28 października 2006, 03:23
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: płc/wro
Kontaktowanie:

Re: Koncepcje na głęboki śnieg lub cienki lód

Postautor: sLir » sobota, 23 stycznia 2010, 02:12

jestes mistrzem hahahaha :brawo:

pozdro :D

kuń
Kiter
Posty: 412
Rejestracja: wtorek, 16 września 2008, 11:08
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: międzyzdroje
Kontaktowanie:

Re: Koncepcje na głęboki śnieg lub cienki lód

Postautor: kuń » sobota, 23 stycznia 2010, 04:20

Pozazdrościć fantazji i pomyślunku ;) tylko taka jedna uwaga,refleksja...w razie wpadnięcia w głebszą wodę , jeśli nagle pęknie kawał kry i otworzy się większa szczelina niż standardowy przerębel to czy po przewróceniu się np twarzą w wodę nie bedzie ciężej sie z niej wydostać? Chodzi mi o to że w skrajnym wypadku może to zadziałać jak spławik..to znaczy delikwent poleci np twarzą do przodu w wodę i przy braku kapoka te buty wypornościowe będę troche utrzymywać dolną połowę ciala ale górna będzie sie zanurzać, nie wiem czy opisałem to zrozumiale . Coś troche podobnego próbowali zrobić w Pogromcac Mitow nazywa sie to "mizugumo" i miało umożliwoc chodzenie po wodzie , skojarzyło mi się właśnie z tym pomysłem. Pamiętam że buty nie zdały egzaminu i Adam pływał sobie w basenie z nogami unoszonymi nad powierzchnię i pomyslałem ze kiepsko bym to widział jakby nie mial kapoka bo mógłby pływać własnie jak spławik czyli głową w stronę dna. To taka luźna sugestia i raczej głośne myslenie niż krytyka bo sam pomysł rozłożenia ciężaru na wiekszą powierzchnię jest super i gratuluje wykonania oraz pomysłu.

Awatar użytkownika
Paszczak
Kiter
Posty: 211
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 21:36
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Radom-city
Kontaktowanie:

Re: Koncepcje na głęboki śnieg lub cienki lód

Postautor: Paszczak » sobota, 23 stycznia 2010, 12:07

na wode to rzeczywiscie moze byc takie sobie

ale bedac ostanio na lotnisku irytujace bylo to ze za kazdym krokiem noga wpada w taka dziure, (najpierw nasypalo sporo sniegu np 20 cm a potem przyszla odwilz i snieg zaczla sie topic ale to trwalo krotko wiec nie stopil sie caly snieg tylko pare centymetrow od gory ktore potem jak przyszedl mroz zamarzlo w tafle lodowa o grubosci np 2-3 cm i na to znowu napadalo sniegu :) ) mniej wiecej tak to wyglada

Obrazek

Obrazek

cholernie ciezko sie w tym chodzilo a noga potrafila sie zapasc i po 20 i wiecej cm - ciekawe jak Twoj patent by sie tam sprawowal :)
Ostatnio zmieniony sobota, 23 stycznia 2010, 12:14 przez Paszczak, łącznie zmieniany 2 razy.
www.landkiting.radom.pl

Jaipansh - Pansh Ace 5 m²
Z Półobrotu Chuck Norris 1,5 m²
Mega Pro Evul Wave 0,8 m²

panbalagan

Re: Koncepcje na głęboki śnieg lub cienki lód

Postautor: panbalagan » sobota, 23 stycznia 2010, 12:14

bardzo dobry patent r2d2 ;) :ok:
poza tym w Połańcu mamy to samo
Paszczak pisze:na ladzie najpierw nasypalo sporo sniegu np 20 cm a potem przyszla odwilz i snieg zaczla sie topic ale to trwalo krotko wiec nie stopil sie caly snieg tylko pare centymetrow od gory ktore potem jak przyszedl mroz zamarzlo w tafle lodowa o grubosci np 2-3 cm i na to znowu napadalo sniegu

ale jeśli wieje ponad 5m/s to bez trudu po tym śmigamy i halsy są bez ,,zapaści";) poprostu prędkość nie pozwala załamać tej tafli pod śniegiem, gorzej jak wieje mniej i jedziemy powoli lub się zatrzymujemy wtedy czesto ten lodzik się załamuje i lipka
no ale cóż nie trzeba się poddawać tylko ochraniacze na kolana pod spodnie i jedziem :ok:
a propo siniaków na kolanach - Tiodav miał to samo

Awatar użytkownika
Paszczak
Kiter
Posty: 211
Rejestracja: niedziela, 6 kwietnia 2008, 21:36
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Radom-city
Kontaktowanie:

Re: Koncepcje na głęboki śnieg lub cienki lód

Postautor: Paszczak » sobota, 23 stycznia 2010, 12:23

panbalagan pisze:ale jeśli wieje ponad 5m/s to bez trudu po tym śmigamy i halsy są bez ,,zapaści";) poprostu prędkość nie pozwala załamać tej tafli pod śniegiem, gorzej jak wieje mniej i jedziemy powoli lub się zatrzymujemy wtedy czesto ten lodzik się załamuje i lipka


jak sie jezdzi jest lepiej - na pewno - ale najpierw musielismy odejsc od zabudowan lotniska troche, a poza tym hubi smigal na desce a ja nie - ja tylko pieszochodem ;) i mnie to wkurzalo mooocno :) (no w pewnym momenie jak wiatr zdech a Hubi byl po drugiej stronie lotniska i zaczal dralowac spowrotem na piechote - to mysle ze tez go to wkur... :P :) heheh
www.landkiting.radom.pl

Jaipansh - Pansh Ace 5 m²
Z Półobrotu Chuck Norris 1,5 m²
Mega Pro Evul Wave 0,8 m²

Awatar użytkownika
hubi
Ogarnięty kiter
Posty: 1224
Rejestracja: piątek, 10 października 2008, 10:18
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: radom
Kontaktowanie:

Re: Koncepcje na głęboki śnieg lub cienki lód

Postautor: hubi » sobota, 23 stycznia 2010, 13:27

Paszczak pisze:Hubi byl po drugiej stronie lotniska i zaczal dralowac spowrotem na piechote - to mysle ze tez go to wkur... heheh

oj tak tak
, sniegu najeba....o ale pozniej padal deszcz ktoregos dnie i zrobila sie sporupa 3 cm lodu, na desce owszem sie nie zpada, bo jest duza powiezchnia, tak jak idąc na fokach, ale bez deski jest masakra, ale myślę że nasz majsterkowicz r2d2, Adam Słodowy - znajdzie i na to sposób pozdro r2d2,

[ Dodano: Sob 23 Sty, 2010 11:32 ]
panbalagan pisze:ale jeśli wieje ponad 5m/s to bez trudu po tym śmigamy i halsy są bez ,,zapaści";)
ale jak ostrzyc na lodzie i krawedziować :)


Wróć do „Buggy”