Czechy->Ryzoviste

Awatar użytkownika
Maron
Kiter
Posty: 136
Rejestracja: czwartek, 26 stycznia 2012, 16:55
kite: FS Speed 3 15m, Pansh Blaze 5m
decha: Trampa Holy PRO
buggy: homemade
Tel.: 667 459 102
Lokalizacja: Dobra k/krapkowic

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: Maron » sobota, 23 marca 2013, 22:09

szczerze to moim zdaniem manetki to nie przyjemność tylko zniechęcenie kitera do tego sportu. Manetki są wygodne do skoków i to na niedługi czas ;) Wiem z własnego doświadczenia. A do snowkitingu najlepszy jest bar na trapezie i wtedy wszystko staje się przyjemnością. Od dnia dzisiejszego będę unikał snowkitingu na manetkach, i zastanawiam się nad kupnem pompki 9-11m2. myślę że jako słabowiatrówka dla mnie będzie ok, a do FP kupię bar ;)
Ostatnio zmieniony sobota, 23 marca 2013, 22:11 przez Maron, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
pawbuh
Kiter
Posty: 355
Rejestracja: wtorek, 10 stycznia 2012, 22:32
kite: best, kabrinia
decha: sudwa, splin
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: opole

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: pawbuh » sobota, 23 marca 2013, 22:10

harnaś pisze:

Dam tobie radę jeśli masz wrażenie że dołożyło jest za mocno zrób tak : daj kita nisko nad ziemią , odpuść bar i mocno ostrz ,zobaczysz że nagle wiatr jest słabszy a ty jedziesz wolniej ,nie zawsze trzeba się liszować ;) i jeszcze jedno na dużych spotach zawsze jest jakiś lasek wzniesienie tam można odpaść i schować się przed wiatrem .

Ja robię to samo tylko z latawcem prawie w zenicie, ostro na wiatr, odpuszczony bar i latawiec na 12:30 lub 11:30 z tolerancją do 5min:), dziś często musiałem to robić żeby ogarnąć 13,5m, ale za to skoki były zaje...e

Awatar użytkownika
harnaś
Kiter
Posty: 329
Rejestracja: środa, 17 września 2008, 14:04
kite: Nobile 555 RRD Addiction
Tel.: 501-770-490
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: harnaś » sobota, 23 marca 2013, 23:02

Latawka w okolicach zenitu jest oki dopóki jest w sam raz i nie kopie, jeśli jest bardzo mocno do tego chodzą mocne kopy to moja rada unikać trzymania kita w zenicie ,latawiec na krawędzi jest bezpiecznie ,latawiec w zenicie = niebezpieczeństwo

Awatar użytkownika
pawbuh
Kiter
Posty: 355
Rejestracja: wtorek, 10 stycznia 2012, 22:32
kite: best, kabrinia
decha: sudwa, splin
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: opole

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: pawbuh » sobota, 23 marca 2013, 23:14

Jasne że przy kopach zenit jest niebezpieczny, ale dziś, wiało równo.

Awatar użytkownika
harnaś
Kiter
Posty: 329
Rejestracja: środa, 17 września 2008, 14:04
kite: Nobile 555 RRD Addiction
Tel.: 501-770-490
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: harnaś » sobota, 23 marca 2013, 23:21

jaki spot taki wiatr :ok:

Awatar użytkownika
merek777
Kiter
Posty: 144
Rejestracja: środa, 27 stycznia 2010, 20:18
kite: tylko ozone
decha: trampa/volkl-snb
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: karkonosze

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: merek777 » niedziela, 24 marca 2013, 00:40

Maron pisze:zastanawiam się nad kupnem pompki 9-11m2. myślę że jako słabowiatrówka dla mnie będzie ok


to jeszcze się zastanów, pompka jako słabiowiatrówka- optymista jesteś

rolnik
Początkujący kiter
Posty: 71
Rejestracja: niedziela, 5 listopada 2006, 10:33

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: rolnik » niedziela, 24 marca 2013, 00:50

szczerze to moim zdaniem manetki to nie przyjemność tylko zniechęcenie kitera do tego sportu. Manetki są wygodne do skoków i to na niedługi czas ;) Wiem z własnego doświadczenia. A do snowkitingu najlepszy jest bar na trapezie i wtedy wszystko staje się przyjemnością. Od dnia dzisiejszego będę unikał snowkitingu na manetkach, i zastanawiam się nad kupnem pompki 9-11m2. myślę że jako słabowiatrówka dla mnie będzie ok, a do FP kupię bar ;)


E tam ostatnie zawody race w ryzowiste wygral kolo na manetkach .Harnas dobrze prawi ze podswiadomie musisz domykac kitea. Na manetkach i powerze moze trudniej ale masz mega kontrole lepsza jak na barze jesli potrafisz. Bar za to daje inne mozliwosci wiadomo ze lepiej latwiej i przyjemniej .
Z kitem tez ma racje zdecydowanie bezpieczniej trzymac kitea nisko niz w zenicie to powinien byc odruch .

Awatar użytkownika
MaKo
Początkujący kiter
Posty: 57
Rejestracja: sobota, 15 października 2011, 20:20
kite: C-Quad 8,5 i HQ Beamer 5
decha: narty Head, Dynastar ..
Lokalizacja: Żyrowa

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: MaKo » niedziela, 24 marca 2013, 00:56

harnaś pisze:w aspekcie manetek jestem laikiem ale wydaje mi sie że zaciągasz podświadomie heble przez co cofasz latawiec w okno wiatrowe , wydaje mi się że powinieneś mieć naprężone linki mocy ,do tego ostrzenie i kajt się nie cofnie,ale tak mi się tylko wydaje, nie mam doświadczenia na manetkach .

OK - dzięki za odpowiedź. Nie zaciągałem hebli bo lubię prędkość, na nartach najbardziej lubiłem czarne trasy :twisted: . A heble lekko zaciągam przy słabszym wietrze (za radą Nevalona z początków mojego snowkitingu).
Marona rozumiem, bo nie ma trapezu. Ja używam prostego trapezu PL Base z rolką i sprawuje się świetnie. Przy dzisiejszym wietrze wyrywało ręce bez trapezu.
A co do komentarza rolnika - manetki pozwalają (moim zdaniem), na "szybsze" sterowanie latawcem bo można robić szybkie zwroty korzystając jednocześnie z linki mocy np. po prawej stronie i linki hamulcowej po lewej. Jeśli się to dobrze wykorzysta to manetki mają w tym miejscu plus. :)

Awatar użytkownika
modelarzrc65
Początkujący kiter
Posty: 18
Rejestracja: czwartek, 26 stycznia 2012, 21:25
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Kamionek

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: modelarzrc65 » niedziela, 24 marca 2013, 01:40

Skoro wszyscy tak wychwalają dzisiejszą sesję, to i ja muszę przyznać, że była to moja najlepsza......było po prostu zaje....fajnie ( a nic jeszcze nie piłem :lol: ). Zawsze starałem się skręcić jakiś filmik, jednak dzisiaj nie dało się kręcić z niczego innego jak z gopro na kasku, a i tu wyszła lipa, bo okazało się, że od tych drgań i szybkości na twardym śniegu kamera się nieco opuściła i mam nakręcone: śnieg i czubki nart :(. Jednak mam nadzieję, że w tym sezonie jeszcze coś się wydarzy.... :lol:

Awatar użytkownika
Maron
Kiter
Posty: 136
Rejestracja: czwartek, 26 stycznia 2012, 16:55
kite: FS Speed 3 15m, Pansh Blaze 5m
decha: Trampa Holy PRO
buggy: homemade
Tel.: 667 459 102
Lokalizacja: Dobra k/krapkowic

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: Maron » niedziela, 24 marca 2013, 02:41

merek777 pisze:
Maron pisze:zastanawiam się nad kupnem pompki 9-11m2. myślę że jako słabowiatrówka dla mnie będzie ok


to jeszcze się zastanów, pompka jako słabiowiatrówka- optymista jesteś

to akurat jest kwestia przemyślenia :P ale ten sport ma mi sprawiać przyjemność a nie zagrażać życiu :lol: Nie chcę przeżaglować z tym latawcem, tym bardziej że nie jestem aż takim profesjonalistą żeby wykonywać nie wiadomo jakie skoki podczas jazdy, chociaż ... winda nawet by mnie zadowoliła :P
A na pompkę się zdecydowałem, bo będę miał pewność że w czasie lotu nie zrobi mi się cukierek lub inne cudo ;) Pansh Blaze 5m2 generuje sporą ilością mocy, co przy mocnych wiatrach do snowkite'u psuje całą zabawę. Tak jak Mako wspomniał:
Marona rozumiem, bo nie ma trapezu.
to akurat prawda, co też ma duży wpływ na komfort jazdy.
Ogółem mogę się oczywiście mylić i dlatego proszę o porady od osób w temacie :) (dla informacji moja waga to nieco poniżej 70kg)

Awatar użytkownika
harnaś
Kiter
Posty: 329
Rejestracja: środa, 17 września 2008, 14:04
kite: Nobile 555 RRD Addiction
Tel.: 501-770-490
Lokalizacja: Wałbrzych

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: harnaś » niedziela, 24 marca 2013, 09:46

jeśli chodzi o przewinięcia to komurka jest zdecydowanie bezpieczniejsza ,cukierek nie jest taki straszny latawiec trochę się pokręci nie ma prawie mocy ,wystarczy go odwinąć ,zaś w pompkach może sie zdarzyć przepadnięcie kita ,latawka spadając przewija się zahacza jedną sterówką o boczną tubę na tipie i zaczyna sie kręcenie loopów masakra :doh: ,to dopiero jest niebezpieczeństwo z każdym loopem latawiec coraz szybciej zaczyna się kręcić generując coraz większą moc :!:
pozostaje liszowanie chyba że ktoś wcześniej złapie twojego latawca .

Awatar użytkownika
TomekWini
Kiter
Posty: 111
Rejestracja: czwartek, 16 grudnia 2010, 23:16
kite: FS S3 21 DLX, APEX 3 10m
decha: Narty, MBS Pro 100
buggy: Home Made
Tel.: 693 459 102
Lokalizacja: Dobra k/Krapkowic-opolskie
Kontaktowanie:

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: TomekWini » niedziela, 24 marca 2013, 11:39

Harnaś... wiem, że w krawędzi i nisko jest najbezbieczniej, ale ile można jechać jak muł! Chodzi mi tylko o to, że Apexa 10mq powyżej 10m/s nie da się samemu zrestartować, jak zawinie się w cukierek... no chyba, że masz do czego go zacumować i możesz do niego podejść. 3 x mi się zawinoł i raz mi Maron pomógł, bo też leżał obok, a drugi raz Pawbuch podjechał i fuksem jednym ruchem ręki podczas przejazdu mi go odwinoł, natomiast za trzecim razem nie maił kto pomóc, bo nikt nie chiał ryzykować tej samej sytuacji więc po 30 min walki pozwijałem sprzęt. Ale i tak wyjeździłem się 3.5h. Nogi mi siadły od ostrzenia... był czad!

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
merek777
Kiter
Posty: 144
Rejestracja: środa, 27 stycznia 2010, 20:18
kite: tylko ozone
decha: trampa/volkl-snb
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: karkonosze

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: merek777 » niedziela, 24 marca 2013, 12:03

Maron, pompka się nie przewinie (choć ja wczoraj widziałem- i tak mi nikt nie uwierzy) Pompka zawsze ładnie wygląda w powietrzu, ale to nie znaczy, że nie masz strzałów na trapezie tak jak na widocznie już skundlonej komórce.
Oczywiście, nie zniechęcam. Co do mocy i windy, to się nie ograniczaj- tego zawsze chce się więcej:)

Awatar użytkownika
pawbuh
Kiter
Posty: 355
Rejestracja: wtorek, 10 stycznia 2012, 22:32
kite: best, kabrinia
decha: sudwa, splin
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: opole

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: pawbuh » niedziela, 24 marca 2013, 12:38

Chłopaki, skundlenie komórki i zawinięcia w cukierek w dużej mierze jest Waszą winą, puszczenie latawca za siebie po skoku lub przy zwrocie (co wczoraj widziałem nie raz), przeważnie kończy się właśnie w ten sposób, na spocie byli też ludzie którzy jeździli na komórkach i dawali rady (np Olo :)).
Co do przewinięcia pompki, teoretycznie jest to możliwe, jak wszystko, jednak od jakiś dwóch lat intensywnego pływania lub jeżdżenia, nie zdarzyła mi się taka sytuacja ani razu.
Nich się też wypowiedzą koledzy z Nysy, widziałem że wczoraj też byli na spocie i chyba widziałem mojego starego frenzy.

Awatar użytkownika
modelarzrc65
Początkujący kiter
Posty: 18
Rejestracja: czwartek, 26 stycznia 2012, 21:25
Tel.: 000 000 000
Lokalizacja: Kamionek

Re: Czechy->Ryzoviste

Postautor: modelarzrc65 » niedziela, 24 marca 2013, 14:42

Ja tam nie miałem problemu, pojechałem pod auto, zwinąłem apexa i wyjąłem prawie nieużywanego FP scauta 2 5m z barem i śmigałem tak że mijałem nieco większe metraże (nareszcie się na coś przydał :P )


Wróć do „Ogólne śnieg”