landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
landkiting.pl landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowychlandkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
Depower Speed System - jak wykonać?
Wpisany przez Zgred   
Przemyślałem sprawę zrobiłem kilka rysunków i o to dzieje się krótki lub długi opis co i jak po kolei robić, żeby stać się posiadaczem latawca z depower speed systemem mając do dyspozycji:
  • latawiec bez depower speed systemu (full power),
  • kilka m linki dynema około 100kg,
  • kilka m linki grubszej około 250-400kg,
  • 2 bloczków np.: ronstana,
  • odrobinę zdolności manualnych,
  • czas.

Po pierwsze weźmy latawiec i zastanówmy się jak wykonaną ma uzdę mocy. Ja widziałem 3 sposoby wiązania uzdy:


Pierwszy sposób

linki wiązane wszystkie w jeden punkt, mało efektownie to wygląda i stawia największy opór a wygląda to tak:

Chuck - uzda nr 1

Drugi sposób

linki zbierane są kaskadowo, tak że pierwszą kaskadę tworzy zebrane kilka linek rzędów ABC łapanych z 2 - 3 komór a dopiero tak powstałe punkty łaczy się w jeden punkt zbiorczy.

Radsails - uzda nr 2

Trzeci sposób

Linki rzędu A zbierane są w kaskadki co 1 - 2 - 3 komory i tak powstałe łączy się w jeden punkt. Analogicznie robi się z rzędami B C D i kolejnymi jeśli takie są (np buster II ma 5 rzędów)
Powstałe punkty zbiorcze lin A B C (D i kolejne) łączy się w jeden punkt a ostatni rząd na krawędzi spływu łączy się w punkt oddzielny (tak powstaje uzda hamulcowa).

Luna - uzda nr 3

tu ładniej widać:

Buster II - uzda nr 3

Jak już rozkminimy jaki mamy sposób na uzdę zastanowimy się co dalej.

Jako, że na końcu musimy uzyskać taki efekt

to trzeba zastanowić się jak postępować.

O ile w przypadku sposobów na uzdę 1 i 3 nie bedzie żadnego kłopotu z rozdzieleniem rzędów A B C (D) o tyle w sposobie 2 trzeba już deczko pogłówkować (ale spokojnie - to jest 10 minut pracy)

Właśnie na sposobie 2 omówię co po kolei robić, jako że jest najtrudniejszy a pozostałe robi się łatwiej i też zaznaczę co i jak w kolejnych kroczkach modyfikacji.

Jeżeli definitywnie stwierdzamy, że nasz latawiec ma uzdę zrobioną sposobem 2 to siadamy sobie spokojnie i patrzymy na mój obrazek.

Rys. 1

Latawiec powinien przypominać to co narysowałem - oczywiście długościami poszczególnych kresek sie nie sugerujcie. Nie jestem w stanie tego tak ładnie narysować żeby było czytelne ale to też nieważne.
Latawiec jest przykładem tylko (rysowanym na mniej więcej pansha Ace 6-8m2, ale tak samo wygląda sprawa w radsailsach i wielu innych konstrukcjach). Ilość punktów mocowanie linek do czaszy też nie gra roli - liczy się zasada działania.

Krok 1

A zacząć powinniśmy od zmierzenia linek oznaczonych na obrazku nr 1 jako F-line
I teraz zaczyna się najtrudniejszy moment. Musimy uciąć podobne odcinki z linek dynema (tych około 100kg) tak aby wszystko grało z profilami skrzydła.
Zakładając, że nasze F-line pójdzie w oryginale na linki zbiorcze rzędu B to musimy dorobić jeszcze 2 lub 1 takie komplety.
Czemu 2 lub czemu 1?
A temu, że można zrobić 2 patenty o ile rzędów w latawcu wszystkich mamy 4 (łącznie z heblami).

Możemy zrobić tak jak proponuje rys 2. i wtedy dorabiamy tylko jeden komplet linek.

Rys. 2

Albo robimy tak jak pokazuje rys. 3 i dorabiamy 2 komplety linek

Rys. 3

Teraz najgorsze - ktoś kto nie ma pojęcia co robi byłby zadowolony z takiego obrotu sprawy. Uciąć 3 - 4 kawałki sznurka żadna sprawa - zrobić na nich pętelki i podłączyć do uzdy też żadna sprawa. Najgorsze jest to, że to nie da spodziewanego super efektu.
Specjalnie napisałem, że oryginalne linki dajemy na rząd B. Już pisze czemu. Temu, że jeżeli rozwiążemy kaskadę A B C i podłączymy identyczne linki F-line do każdej z powstałych kaskadek to punkt zbiorczy nowych F-line'ów nie wypadnie w tym samym miejscu. B będzie w dobrym miejscu ale już A i C będą za nisko. Słowem jednym latawiec straci swój oryginalny profil (czyli własności lotne nie będą takie jak były).

Możemy próbować tak załatwić sprawę i wykonać moda do końca - bo ewentualne poprawki będą kosmetyczne dosłownie.

Ja proponuję wykonać modyfikację na taką jak na rys. 3

Raz, że łatwo będzie coś tam zmienić a drugi raz, że ewentualne trymowanie uzdy będzie łatwiejsze.

Jeżeli zrobimy tak jak proponuję to mamy możliwość szybkiej zmiany bo możemy połączyć sobie dowolne rzędy np.: A B dać na przód C na środek i D na heble ale dosłownie dwa ruchy i rozłączamy to i łączymy sobie A na przód B i C na środek i D na heble. Taka opcja jest bardzo przydatna. Po pierwsze latawiec po rozwiązaniu uzdy powinien mieć możliwość wzbicia się w powietrze. Łapane za pierwszą zbiorczą kaskade latawce firmowo wyposażone w depower speed system - wstają i stoją nad głową. Na przód mają dane rzędy A B w środku C lub C D i na heble D (jak są tylko 4) lub E (jak jest 5).
Jeżeli okaże się, że kite wstanie łapany za pierwszy tylko rząd i jako tako będzie latać to jesteśmy w domu, jeżeli nie to trzeba łączyć rzędy A B i dawać je na przód.
Tylko jak to sprawdzić siedząc w ciepłym pokoju? No właśnie nie da się chyba, że ktoś ma halę sportową do dyspozycji. Dla tego proponowałem podzielić każdy rząd osobno bo łatwo będzie po przepinać gdyby coś nie grało.
Na razie zakładamy, że "gra i tańczy" i że takiej samej długości linki F-line nie przeszkadzają w lataniu.

Krok 2

Wykonujemy depower speed system.
Potrzebujemy jakiejś słusznie wytrzymałej linki (bo to ona będzie przenosić całą moc) około 1.5 - 2m i po jednym bloczku na stronę.
Robimy sobie cosik takiego wg rys. 4

Rys. 4

narysowałem nad bloczkiem kawałek linki z supełkiem - znów specjalnie żeby było łatwo wytrymować nową uzdę.


Krok 3

Sprawdzamy co nam wyszło z tej całej zabawy ze sznureczkami.

Podłączamy wszystko wg rys. 5

Rys. 5

Krok 4

Testujemy nasz sprzęt. Jeżeli wzbił się w powietrze, dolatuje do zenitu, skręca, można mu dodać i odjąć mocy, nie klapi w zenicie i na krawędzi okna wiatrowego (przy równym wietrze), nie łamie mu się gdzieś profil (na odpuszczonym barze) to BRAWO udało się bez poprawiania.

Ale jak się tak nie dzieje to czeka nas mała zabawa.

Jeżeli latawiec trzymany za sam rząd A nie poleci to łapiemy go za A i B i sprawdzamy czy się wzniesie - jak tak to przepinamy na naszym "W" linki tak żeby na przód szły rzędy A B na bloczek rząd C i na hebel D i sprawdzamy czy lata. Jeśli lata i nas zadowala to spoko luzik, cieszymy się depowerowanym byłym full powerem.

Jeżeli latawiec nie lata łapany za rzędy A B to mamy kłopot - musimy tak sprawić żeby się wzbił. Jak to zrobić?
Skrócić uprząż A w stosunku do B o dosłownie 1-2cm. Czyli skrócić F-line-A o te 1-2cm każdą linkę (ta przez nas dorabianą - ORYGINAŁÓW NIE DOTYKAĆ!).

Jeżeli po takim zabiegu kitek wstał to robimy tak jak pisałem chwilkę wyżej o tym "W" i cieszymy się kajtkiem.

Prawdopodobnie uprząż C będzie od razu za długa i depower nie tyle co nie będzie działać ale będzie działać lipnie a i profil się będzie dziwnie zachowywał. I tu okaże się do czego linka nad bloczkiem - po to, że można na niej zawiązać supełek niżej i już nam się ta niedogodność rzędu C zniweluje. Pewnie będzie to więcej niż 1-2cm bo pewno ze 3-5 tak więc proponuję tą linkę nad bloczkiem dać o długości około 10cm (lepiej mieć zapas).

Koniec? Nie no jeszcze nie.
A co z tymi, którzy mają sposób na uzdę 1, 3. Wy macie zajebiście łatwo.
Rozwiązujecie tylko supeł który podłączacie do linki mocy. Tak właśnie podzieliliście uprzęż mocy na rzędy. Sprawdzacie czy kite poleci trzymany za rząd A czy za A i B i jeśli tak to podłączacie te linki na przód "W" resztę oprócz hebla dajecie na bloczek a na koniec "W" dajecie hebelki.

Łatwe proste i przyjemne - powinno zająć 10 minut roboty a ubaw po pachy.

Post Scriptum
Trymowanie kite'a na barze.
Jeśli macie bar od jakiegoś pompowańca albo od bowa albo od duuuużej komórki z depowerem to trzeba sobie ograniczyć ruch baru.
Chodzi o to żeby ustawić na trymerze odpowiednią pozycję kajta na odpuszczonym barze. Ma latać nad głową i nie klapić nie wylatywać za głowę - czyli ma stać grzecznie i czekac na rozkazy. Jak już to  ustawicie to trzeba się chwilę pobawić latawcem i zobaczyć przy jakim zaciągnięciu baru zaczyna przepadać.
Jak jest to po 20cm to trza tam założyć stoper jakiś ewentualnie zawiązać tam supełek bądź zrobić cokolwiek, żeby dalej baru nie zaciągać.

Tak oto przedstawia się teoria przerobienia fullpowera na depower'owca.

Miłego dłubania przy kite'ach.

pozdro Zgred

 
landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
landkiting.pl  wszystko o latawcach pociągowych
  mph
  Bft
  km/h
  knt
  m/s