Jako, że wiele osób sie pyta "czy się da?", to ja mówię "a co ma się nie dać" Depower a raczej speed system to prosta zabawka i w przypadku bustera i każdego latawca z tak wykonaną fabrycznie uzdą jest bajecznie prosty do wykonania, trzeba się tylko przemóc
No to zaczynamy. Buster ma 4 rzedy olinowania. Pierwsze 3 są związane razem supełkami ostatni jest osobny do hamulca. Trza rozwiązać ten supełek co zbiera 3 rzedy do kupki i połączyć to tak jak na obrazku:
Musimy miec bloczek który mocujemy do 2 środkowych rzedów komórki. Przez bloczek trzeba przepleśc linkę (w miarę mocnawą bo to ona nas będzie trzymać) jeden koniec linki trza przymocować do 1 rzędu latawca a drugi koniec linki do supła linek hamulcowych czyli do 4 rzędu. Najtrudniejsze w tym wszystkim wydaje się być wytrymowanie latawca z barem i linkami tak żeby było cacy. A żeby było cacy trzeba uzyskać taki efekt końcowy: -puszczony swobodnie kij baru to latawiec prawie nie generuje mocy i jest szybki -zaciągnięty bar (w zależności od wiatru) latawiec nabiera mocy (jak słabo wieje może zacząć opadać bo przeciągamy skrzydło) ale ma mniejsze okno wiatrowe. Nie wiem jaki efekt depoweru da się w ten sposób uzyskać ale skoro fabryczna uzda przystosowana jest do zabawy z kątem natarcia to podejrzewam, że i profil bustera był testowany w ten sposób. Skok baru będize pewnie oscylował w okolicach kilkunastu do 20 cm potem latawiec zwyczajnie będzie spadać (tak podejrzewam). Posiadaczom busterów życze miłej zabawy ze sznurkami Z tego com widział jak ktoś ma riota to tak samo jak w busterze może sie pobawić. Posadaczy radsailsów musze zmartwić bo tam uzda zrobiona jest innym systemem przez co zabawa staje się trudniejsza ;( orginalne łączenie 1' - linki główne 2' - linki hamulcowe po przeróbce 1 - linki główne (podłaczamy do środka baru) 2 - linki hamulcowe (podłaczamy do końcówek baru) ps. Żeby nie było, że zapomniałem - jak się już przypinacie do latawca barem to wypadało by mieć jakiś system awaryjnego uwalniania się!!!