|
Nadszedł czas żeby opisać moją pierwszą deskę. Właśnie na niej stawiałem pierwsze kroki i mogę śmiało stwierdzić, że idealnie nadaje się do nauki landkite. Jednak Ci którzy mają większe wymagania sięgną po coś innego. A oto dlaczego:
Deck wykonany jest z drewnianej sklejki i swoje waży, ma długość około 100 cm, jednak cała deska z kołami mierzy 120 cm. Pokryty został gumowany bieżnikiem, który po zmoczeniu stawał się strasznie śliski.  
Deck okazał się dość elastyczny, wybicie było ok, jednak problemy pojawiały się w powietrzu. Creek posiada rzepowo - paskowe wiązania które beznadziejnie trzmały nogę i deska się nie „kleiła”. Po każdym skoku gubiłem deskę w powietrzu. Drugą sprawą była dość duża waga, około 8 kg. Furnance jeździ na osiach multichannel, które można regulować na dwa sposoby. Poprzez 3 stopniowy rozstaw śrub, lub wymianę elastomerów na twardsze.
Same tracki przy większej prędkości zaczynały myszkować, jednak dobrze tłumiły nierówności. Koła to 9” primo striker, osadzone na trzy szprychowych felgach. Duże koła świetnie sprawdzały się w wysokiej trawie. Podsumowując: Dzięki swojej masie i dużym kołom szła przez kretowiska i nierówności jak przecinak. Deska dobra na początek. Do nauki pierwszych halsów, ostrzenia oraz dla ciężkich zawodników nadaje się wzorowo. Z czasem w miarę rozwoju umiejętności lepiej sięgnąć po cos lepszego. Jej kontynuatorem jest model Quasar I, i II które zostały znacznie ulepszone, szczególnie ten ostatni. |